LM: Czwarte miejsce ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

W meczu o brązowy medal tegorocznej edycji Ligi Mistrzów spotkały się  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z włoskim Sir Safety Perugia. Po niezwykle emocjonujących pięciu setach to mistrzowie Włoch wywalczyli krążek, a polska drużyna uplasowała się na czwartej pozycji.

Spotkanie rozpoczęło się od zepsutej zagrywki Ivana Zaytseva. Kędzierzynianom bardzo szybko udało się zdobyć dwupunktową przewagę (3:1) dzięki blokowi Deroo na Atanasijeviciu. Chwilę później Serb pomylił się w ataku (4:1), a Szymura doskonale wykończył kontrę  i było już 5:1 dla zespołu z Polski. Pewnym uderzeniem ze środka Anziani przerwał serię ZAKSY (5:2), lecz asem serwisowym popisał się Bieniek (7:2) i kędzierzynianie wciąż utrzymywali bezpieczną przewagę. Wicemistrzowie Polski mieli nad faworyzowanymi Włochami wyraźną przewagę w każdym elemencie, a bohaterem tego fragmentu seta był Szymura, który całkowicie pogrążył Perugię swoją zagrywką (15:7). Po dobrych akcjach Atanasijevicia i Russela, oraz zerwanym ataku Wiśniewskiego, mistrzowie Italii odrobili nieco straty (17:13), lecz to nie wytrąciło ZAKSY z równowagi i w pięknym stylu zwyciężyli oni w pierwszym secie 25:17 i objęli prowadzenie w meczu 1:0.

Druga odsłona rozpoczęła się lepiej dla Perugii, która po bloku na Deroo objęła prowadzenie 3:1. Drużyny grały jednak równo, a na pierwszej przerwie technicznej niewielką przewagę mieli Włosi (6:8), jednak tuż po niej, zaczęli oni budować swoje prowadzenie. Zaczęło się od dobrego ataku Atanasijevicia (6:9), później natomiast mylili się gracze ZAKSY – najpierw Bieniek popsuł zagrywkę (8:11), a potem Wiśniewski uderzył w aut (9:13). Przewagę mistrzów Włoch nad Polakami powiększył Podrascanin swoim pojedynczym blokiem (10:14).  Podopieczni trenera Gardiniego jednak za sprawą dobrych akcji Torresa i Szymury odrobili straty (15:16).  Kędzierzynianie nie poddawali się i w końcówce, po efektownym ataku Deroo na tablicy wyników widniał remis 20:20. Chwilę później to wice mistrzowie byli na prowadzeniu 23:22. Możliwe to było dzięki wspaniałej postawie młodego przyjmującego ZAKSY Szymury, któremu rozgrywał niesamowite spotkanie i wręcz bawił się z włoskim blokiem. Pierwszą piłkę setową gracze z Polski mieli po autowym ataku Atanasijevicia (24:22), jednak Perugia przetrzymała ataki przeciwnika i doprowadziła do gry na przewagi. W drużynie ZAKSY dobrze spisywał się Bieniek, natomiast Perugia mogła liczyć na Anzianiego. Po pełnych poświęcenia i nerwów akcjach, to drużynie z Włoch udało się zdobyć dwa punkty przewagi i wygrać drugiego seta. Deroo pomylił się w ataku (27:29)i  podopieczni Lorenzo Bernardiego doprowadzili do remisu 1:1.

W trzeciej partii obie drużyny szły punkt za punkt. Na trzy oczka udało  się odskoczyć ZAKSIE po autowym ataku Russela. Dużo zmieniło się, gdy w polu zagrywki pojawił się Torres. Włoscy przyjmujący kompletnie nie mogli sobie poradzić z jego trudnym i zmiennym serwisem (11;7; 13:7). Chwilę potem atakujący dołożył jeszcze do tego punkt zdobyty potężnym uderzeniem z prawego skrzydła (14:8) i Kędzierzynianie mieli już bezpieczną przewagę. Znów z dobrej strony pokazał się Szymura, zdobywając kolejny punkt w ataku dla polskiej drużyny (16:9). Pod koniec seta siatkarze Perugii zaczęli gonić wynik (17:22) po bloku na Deroo, jednak ZAKSA nie dała sobie odebrać wygranej w tej partii i po skutecznym ataku Torresa objęła prowadzenie 2:1 i tylko set dzielił ją od zdobycia upragnionego, brązowego medalu tegorocznej edycji LM.

Czwarta odsłona meczu rozpoczęła się źle dla wicemistrzów Polski. Włosi już na samym początku objęli prowadzenie 3:0 po błędach Kędzierzynian. Straty szybko jednak zostały odrobione dzięki Deroo, który motywował swoimi dobrymi atakami kolegów do dalszej walki. W polskim zespole dobrze spisywał się Torres (8:10), a Perugia mogła liczyć na Atanasijevicia. Do remisu doprowadził poważny błąd w ataku Zaytseva (16:16). Chwilę później pojedynczym blokiem Bieniek zatrzymał Podrascanina (17:16) i to ZAKSA była na prowadzeniu. Niezawodny serbski atakujący wyprowadził jednak swoją drużynę ponownie na prowadzenie (20:21). To on także doskonale radził sobie z polskim blokiem w końcówce i dał piłkę setową Perugii (24:22). Pomimo przedłużenia szansy na wygraną w tym secie ZAKSY przez Deroo (23:24), w kontrze Torres uderzył prosto we włoską ścianę i to Perugia odniosła zwycięstwo w czwartej partii i doprowadziła do tie-breaka.

Piąta odsłona od początku do końca toczyła się pod dyktando mistrzów Włoch. Już na samym początku Anziani zatrzymał Bieńka (1:3). Deroo z trudem skończył kontrę (3:4), dzięki czemu Kędzierzynianom udało się pozostać w grze. Chwilę później jednak szkoleniowiec ZAKSY zmuszony był poprosić o czas, ponieważ sytuacja zaczęła się wymykać spod kontroli, a przewaga Perugii rosła (3:6). Przerwa jednak niewiele pomogła, bo w aut zaatakował Deroo (3:7). Kędzierzynianie nie byli już tą waleczną drużyną z poprzednich partii, a zdobywanie kolejnych punktów przychodziło im z trudem, w przeciwieństwie do Włochów, którzy wyraźnie się rozluźnili i bawili grą. Anziani zatrzymał pojedynczym blokiem belgijskiego przyjmującego i sytuacja zrobiła się naprawdę trudna (6:11). Chwilę potem nie przyjął zagrywki Zatorski (6:12), a akcję później w aut uderzył Szymura (6:13). Spotkanie zakończyło się zepsutą zagrywką młodego polskiego gracza (7:15) i to Perugia mogła cieszyć się z brązowego medalu Ligi Mistrzów, natomiast ZAKSA Kędzierzyn Koźle zakończyła zmagania na czwartym miejscu. Był to niewątpliwie bardzo emocjonujący mecz, pełen walki i zaangażowania z obu stron. Polskiej ekipie zabrakło nieco szczęścia do upragnionego krążka, lecz nie zapominajmy że sam udział w Final Four jest ogromnym sukcesem i zawodnikom należą się wielkie gratulacje.

 

ZAKSA Kędzierzyn- Koźle – Sir Safety Perugia 2:3 (25:17, 27:29; 25:19, 23:25; 7:15)

ZAKSA Kędzierzyn- Koźle: Toniutti, Torres, Szymura, Wiśniewski, Bieniek, Deroo, Zatorski (libero)

Sir Safety Perugia: Russel, Zajcew, Atanasijewić, De Cecco, Anzani, Podrascanin, Colaci (libero)

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf.własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*