Lincoln Williams zasłużył na pierwsze pochwały

Po zakończeniu sezonu 2017/2018 będzinianie stracili atakującego, Rafaela Araujo. W jego miejsce zatrudniono Australijczyka, Lincolna Williamsa. Do tej pory zawodnik radzi sobie nieźle i zasłużył już na pierwsze pochwały od drużyny. 

Sztab szkoleniowy MKS-u Będzin miał nadzieję, że zakontraktowanie Williamsa będzie strzałem w dziesiątkę. Tuż przed startem tegorocznych rozgrywek szkoleniowiec zespołu,  Gido Vermulen mówił, że atakujący ma duże szanse na świetną grę: „Lincoln to bardzo silny, mocny fizycznie gracz. Obdarzony potężną zagrywką i ogromnymi możliwościami w ataku. Mam nadzieję, że szybko wkomponuje się do zespołu”.

Teraz liga trwa w najlepsze i można powiedzieć, że słowa trenera będzinian znalazły zastosowanie w praktyce. Lincoln Williams zagrał w każdym z siedmiu spotkań MKS-u, zapisał na koncie swojej drużyny 122 punkty. „To walczak z charakterem, człowiek do dużego grania. Jest bardzo ważnym ogniwem naszej drużyny, mimo że jeszcze nie pokazał w pełni swoich możliwości – ocenił Artur Ratajczak, kapitan MKS-u Będzin.

Rafael Araujo, zapytany o grę swojego zastępcy powiedział: „To zawodnik klasy światowej, leworęczny, niebezpieczny dla każdego przeciwnika. Wykonuje bardzo dobrą pracę zarówno w klubie, jak i reprezentacji”.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: mksbedzin.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*