Liga Narodów: Udany początek Amerykanów w turnieju Final Six w Chicago

Pierwszego dnia gospodarze turnieju podejmowali reprezentację Francji. W najmocniejszym składzie pokonali trójkolorowych 3:1.

Pierwszy set rozpoczął się od przewagi gospodarzy 7:4. Amerykanie bardzo dobrze wykorzystywali kontry oraz skutecznie blokowali za sprawą Maxwella Holta. Starali się utrzymać ciągle trzypunktowe prowadzenie (10:7). Francuzi jednak nie dawali za wygraną i zaczęli odrabiać straty za sprawą Jeana Patry (12:10). Reprezentacja Stanów Zjednoczonych szybko wróciła do swojego stylu gry i na drugiej przerwie technicznej widniał wynik 16:11. Mecz toczył się falami. Najpierw punkty zdobywali Amerykanie, następnie Francuzi. Tak w końcowej fazie seta widzowie oglądali rezultat 21:16 dla gospodarzy. Trójkolorowi nie zdołali podjąć większej walki i pierwsza odsłona zakończyła się 25:16.

Druga partia rozpoczęła się podobnie od trzypunktowej przewagi gospodarzy dzięki dobrej grze Matthew Andersona w ataku (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej Francuzi tracili tylko dwa punkty (8:6). Dwupunktowe prowadzenie Amerykanów utrzymywało się aż do wyniku 14:14. Na drugiej przerwie technicznej widniał rezultat 16:15. Po czasie, po raz pierwszy na prowadzenie wyszli Francuzi skutecznie blokując rywali (16:18). Szybko jednak zostało zniwelowane i znów był remis 19:19. Set ten, był zdecydowanie ciekawszy od poprzedniego. Francja prezentowała się znacznie lepiej, jednak uległa gospodarzom w drugiej partii 25:22.

Trzecia partia była grana punkt za punkt. Przy wyniku 6:6 Amerykanie zdobyli kolejne dwa oczka i drużyny zeszły na przerwę techniczną. Po powrocie na boisko drużyna Johna Sperawa zwiększyła swoją przewagę do czterech punktów (12:8). Reprezentacja Francji próbowała zmniejszyć straty. Udało im się to doprowadzając do remisu 12:12 przy stabilnej grze ich atakującego. Od tamtej pory zespół Laurenta Tillie nie pozwalał na powiększenie przewagi Stanów Zjednoczonych i na drugiej przerwie technicznej na tablicy wyników widniała jednopunktowa przewaga gospodarzy (16:15). Po czasie, żadna z ekip nie wyszła na większe prowadzenie niż jedno oczko. Gdy tylko któraś z drużyn zdobywała punkt, przeciwnik od razu odpowiadał. Dopiero pod koniec seta Francuzi zdołali wyjść na prowadzenie, jednocześnie zdobywając trzecią partię 23:25.

Czwarta partia rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia Amerykanów 5:1. Wtedy to Francuzi zaczęli stopniowo odrabiać straty i na pierwszym czasie był wynik 8:6. W dalszej części seta reprezentacja Stanów Zjednoczonych podtrzymywała dwupunktowe prowadzenie (12:10). Na drugiej przerwie technicznej widniał rezultat 16:13. W decydującej fazie seta Amerykanie zyskali czteropunktową przewagę dzięki dobrej grze Micah Christensona i Taylora Sandera (20:16), której nie wypuścili wygrywając 25:21 i całe spotkanie 3:1.

USA – Francja 3:1 (25:16, 25:22, 23:25, 25:21)

USA: Anderson, Russel, Sander, Jendryk, Shoji, Christenson, Holt, Patch, Ma’a, Jaeschke, Muagututia, Smith, Shoji, Huhmann

Francja: Aguenier, Patry, Toniutti, Tillie, Lyneel, Le Roux, Brizard, Bultor, Clevenot, Rossard, Louati, Rossard, Chinenyeze

Autor: Adam Szczupakowski

Źródło: fivb.com, Polsat Sport

 
Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*