Liga Narodów, Ottawa: Serbia i Australia sprawiają niespodzianki

Ostatnie mecze drugiego weekendu Ligi Narodów rozegrano w kanadyjskiej Ottawie. Oba wieczorne spotkania przyniosły dość niespodziewane rezultaty. Zarówno Niemcy jak i Kanadyjczycy nie sprostali rolom faworytów i zakończyły kanadyjski turniej porażkami.

Pierwsze zwycięstwo Australii

W otwierającym meczu zmierzyły się ze sobą reprezentacje Australii i Niemiec. Siatkarze z Antypodów przystępowali do tego starcia bez wygranej w tegorocznej Lidze Narodów. Blisko sukcesu byli wczoraj w meczu z Serbami, gdzie prowadzili już 2:0, jednak pozwolili rywalom odebrać sobie zwycięstwo. W meczu z Niemcami udało się przełamać niekorzystną serię i wygrać spotkanie z faworyzowanym rywalem w imponującym stylu bez straty seta. Zwycięstwo Australijczyków nie było nawet przez chwilę zagrożone. Podopieczni Marka Lebedeva kontrolowali przebieg wszystkich trzech partii. Niemcy, którzy podchodzili do tego meczu po dwóch długich, pięciosetowych meczach, nie byli w stanie regularnie zdobywać punktów atakiem raz po raz odbijając się od skutecznego australijskiego bloku. Podopieczni Andrei Gianiego ponieśli w ten sposób 4. porażkę w turnieju.

Australia – Niemcy 3:0 (25:20, 25:20, 25:16)

Australia: Dosanjh, Williams, Smith, Walker, O’Dea, Mote, Perry (L) oraz Graham, Viles

Niemcy: Zimmermann, Hirsch, Sossenheimer, Reichert, Brehme, Baxpöhler, Zenger (L) oraz Schott, Fromm, Weber, Kocian-Falkenbach

Gospodarze bez kompletu zwycięstw

Ostatnim meczem całego drugiego weekendu zmagań w Lidze Narodów było starcie gospodarzy turnieju w Ottawie – Kanady z Serbami. Kanadyjczycy po zwycięstwach w dwóch poprzednich dniach liczyli na zgarnięcie kompletu wygranych w turnieju granym przed własnym publicznością. Początek meczu był dla nich mocno rozczarowujący. Pierwszy set przebiegł pod dyktando Serbów, którzy pewnie zatryumfowali w otwierającej mecz partii. Od tego momentu spotkanie stało się już jednak dużo bardziej zacięte. Gospodarze poprawili swoją grę, w dużej mierze dzięki pojawieniu się na boisku Sharone’a Vernona Evansa, jednak ostatecznie o końcowym tryumfie miał zadecydować piąty set. Dla Serbów tie-break na turnieju w Ottawie nie był pierwszyzną – podopieczni Nikoli Grbicia rozgrywali już trzeciego decydującego seta w ten weekend. Górą w tie-breaku byli Serbowie, sprawiając sporą niespodziankę pozbawiając zwycięstwa faworyzowanych Kanadyjczyków. Podopieczni Glenna Hoaga zebrali jak dotąd 4 zwycięstwa i plasują się w czołówce tabeli Ligi Narodów. Za tydzień Kanadyjczycy będą jednak grać w bardzo trudnym turnieju w Iranie, gdzie ich rywalami będą Polacy, Irańczycy oraz Rosjanie.

Kanada – Serbia 2:3 (17:25, 26:24, 21:25, 28:26, 12:15)

Kanada: Walsh, Sclater, Maar, Perrin, Duff, Szwarc, Marshall (L) oraz Vernon-Evans, Hoag, Vigrass, Derocco, Van Berkel

Serbia: Todorović, Petković, Katić, Cirović, Simiś, Krstanović, Peković (L) oraz Vucicević, Masulović, Okolić

Autor: Arkadiusz Salomon
Źródło: www.fivb.com

Share Button

Komentarze

One comment

  1. Niech Australijczycy i Serbowie mają coś od życia 🙂 Przyjemnie czyta się teksty tego autora, dodaje stronie profesjonalizmu. Dobra robota redakcja!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*