Liga Narodów, Niemcy: wygrane gospodarzy i Rosji

W drugim dniu zmagań w niemieckim Ludwigsburgu Niemcy, po wczorajszej niespodziewanej porażce, pokonali Argentynę 3:1, natomiast Rosja nie dała żadnych szans Japonii i zwyciężyła 3:0.

Wygrana gospodarzy 3:1 z Argentyną

Początek meczu rozpoczął się równą grą obu drużyn. Dzięki dobrej postawie w ataku i bloku Kricka i Reicherta Niemcom udało się odskoczyć na kilka punktów, świetnie zagrywał także Hirsch. Argentyńczycy, mimo usilnych starań nie dogonili w tym secie naszych zachodnich sąsiadów i pierwszy set, po dobrej grze wygrali podopieczni trenera Gianiego, a ostatni punkt partii zdobył pewnym atakiem Schott (25:19).

Druga odsłona zaczęła się od wyrównanej gry obu zespołów.  Dopiero w połowie seta Niemcy zaczęli budować swoją przewagę. Po nieudanym ataku Poglajena (13:10) prowadzili trzema oczkami. Chwilę później w polu serwisowym pojawił się Schott, który zwiększył dystans między drużynami swoją doskonałą zagrywką, pozwalającą niemieckim graczom ustawiać szczelne bloki (17:11). Argentyna goniła wynik i po dobrym serwisie Franchiego udało im się zbliżyć do rywala na cztery punkty (20:16). Podopieczni trenera Gianiego szybko jednak wrócili do gry i po dobrym ataku Schotta mieli kolejne piłki setowe. Drugą odsłonę zakończyła nieudana zagrywka Zanottiego (25:19) i Niemcy prowadzili już 2:0.

Po ataku Moritza i asie serwisowym Zimmermana gospodarze rozpoczęli trzecią partię od prowadzenia 3:0. Argentyna jednak szybko odrobiła straty dzięki dobrym atakom Martineza i Ramosa (6:6). Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt do momentu, w którym argentyńscy gracze nie przełamali Niemców po pewnej akcji Poglajena (13:15). Siatkarze z Argentyny wyczuli swoją szansę i prowadzenia nie oddali już do końca seta, który zakończył się atakiem w aut Kricka (20:25). Gospodarze prowadzili, ale już tylko 2:1.

Czwarta partia została znakomicie rozpoczęta przez Argentynę (1:4), która zdominowała Niemców w ataku i bloku. Dzięki dobrej grze w ataku Bohme, podopiecznym trenera Gianiego udało się doprowadzić do remisu (7:7). Wprawdzie gracze Albicelestes znów wypracowali sobie dwa oczka przewagi, jednak as serwisowy wyrównał wynik (10:10). Gra toczyła się punkt za punkt, lecz po błędzie w ataku Ramosa Niemcy zyskali niewielką przewagę (19:17). Przerwa Julio Velasco jednak poskutkowała, bo zaraz po niej blokiem popisał się Sole (20:20). Skuteczna i spokojna gra Fromma dała jednak dwie piłki meczowe gospodarzom (24:22). Spotkanie zakończył skutecznym zatrzymaniem rywala Krick (25:22) i Niemcy mogli cieszyć się z piątego zwycięstwa w tegorocznej edycji Ligi Narodów.

Niemcy – Argentyna 3:1 (25:19, 25:19, 20:25, 25:22)

Składy:
Niemcy: Hirsch (17), Reichert (16), Krick (12), Schott (6), Günthör (5), Zimmermann (3), Zenger (libero) oraz Kampa, Fromm (3),  Karlitzek (5)
Argentyna: Poglajen (12), Ramos (12), Loser (10), Sole (10), Lopez (4), Cavanna (2), Danani (libero) oraz Massimino (libero), Lima, Sanchez (1), Zanotti (3), Martinez Franchi (8)

 

Rosja bez straty seta pokonała Japonię

Dobre ataki Muserskiego pozwoliły Rosjanom już na samym początku spotkania odskoczyć (2:0), jednak Japonia bardzo szybko wyrównała wynik (4:4). Sbrona jednak dzięki mocnym zbiciom Własowa znów powiększyła dystans między drużynami. Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni starali się odrabiać straty, jednak Muserski nie pozwolił na to (11:7). Zdobytego zapasu punktowego Rosjanie nie pozwolili sobie odebrać już do końca seta i pewnie wygrali pierwszą partię 25:16 i objęli prowadzenie w meczu.

Druga odsłona rozpoczęła się niespodziewanie dobrze dla Japończyków (0:3), jednak szybkie akcje Muserskiego i Kliuki nie pozwoliły Azjatom zbyt długo cieszyć się prowadzeniem (3:3). Gracze Kraju Kwitnącej Wiśni nie poddawali się jednak, a bardzo dobrze spisywał się Otake, który dał swojej drużynie dwa oczka przewagi (11:13). Kliuka jednak szybko doprowadził do remisu (14:14). Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt  i szykowała się emocjonująca końcówka. Ta należała do Rosjan, a w szczególności do Muserskiego, który skończył drugiego seta pewnym atakiem (25:22) i dał swojej drużynie prowadzenie 2:0.

Trzecia partia to wymarzony początek Rosjan (3:0). Na pierwszej przerwie technicznej prowadzili oni aż pięcioma punktami (8:3). Japończycy jednak nie poddawali się i po serii swoich dobrych ataków, a także błędzie Wołkowa doprowadzili do remisu (16:16). Ten jednak poprawił się w kolejnej akcji i Sborna ponownie wyszła na prowadzenie (21:18). Pewny atak Własowa dał piłkę meczową Rosjanom (24:21). Zawodnicy z Kraju Kwitnącej Wiśni obronili dwie piłki meczowe, jednak w ostatniej akcji spotkania Takamatsu popsuł zagrywkę (25:23) i to zawodnicy trenera Szlapnikowa mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa bez straty seta w tegorocznej edycji Ligi Narodów.

Rosja – Japonia 3:0 (25:16, 25:22, 25:23)

Składy:
Rosja: Muserski (18), Skuliawiczius (11), Karpuchow (10), Kliuka (7), Własow (5), Kobzar (1), Kabeszow (libero) oraz Filippow, Kowalew, Wołkow (6)
Japonia: Otake (15), Takamatsu (7), Takahashi (6), Asano (6), Fushimi (5), Fujii (2), Homma (libero) oraz Sekita, Ri, Yanagida, Yamauchi, Fukuzawa (2)

 

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*