Liga Narodów, Japonia: Polacy z szóstym zwycięstwem

Biało-Czerwoni po niezwykle zaciętej walce pokonali reprezentację Włoch 3:2. To już szóste zwycięstwo podopiecznych Vitala Heynena w tegorocznej edycji Ligi Narodów.

Początek należał do naszej drużyny. To dzięki dobrym akcjom Szalpuka i Kaczmarka udało się wypracować czteropunktową przewagę (10:6). Polacy dominowali w ataku i bloku.
Przeszkodą nie do przejścia na zawodników Italii był Piotr Nowakowski, który skutecznie blokował Lanzę (18:12). Nasi reprezentanci powiększyli swoją przewagę po obronie Kwolka, dzięki której wyprowadzili kontrę i zapunktował Szalpuk (14:21).Pod koniec partii trener Heynen dokonał podwójnej zmiany: na boisku za Drzyzgę i Kaczmarka pojawili się Komenda i Schulz. Pierwszą piłkę setową polskiej drużynie dał kapitan Mateusz Bieniek mocnym atakiem ze środka (24:17). Partia padła naszym łupem po ogromnym nieporozumieniu w drużynie Włoch (25:17).

Druga odsłona zaczęła się lepiej dla Italii. To oni prowadzili 8:5 na pierwszej przerwie technicznej po nieudanym zagraniu Kaczmarka. Przewagę powiększył Mazzone uderzeniem ze środka (10:5). W obliczu sytuacji na boisku Heynen zdecydował się na podwójną zmianę, taką samą jak w pierwszym secie: parkiet opuścili Drzyzga
i Kaczmarek, a w ich miejsce pojawili się Komenda i Schulz. Polacy w decydującej fazie seta zaczęli odrabiać straty: najpierw dobrym zagraniem popisał się nasz atakujący (13:16), a potem zatrzymany został Nelli (14:16). Niestety Włochom znów udało się odskoczyć na cztery punkty (14:18) no bloku na Szalpuku. Zawodnicy
z Italii już do końca seta nie oddali prowadzenia (21:25) i doprowadzili do wyrównania w meczu 1:1.

W trzeciej partii Polacy na samym początku przejęli inicjatywę (3:1) po świetnej zagrywce Kaczmarka. Biało-czerwoni prowadzili na pierwszej przerwie technicznej po szczelnym bloku na włoskim atakującym (8:5). Po ataku Bieńka przewaga powiększyła się (13:8). Dwie dobre akcje Nowakowskiego przybliżyły naszych zawodników
do zwycięstwa w trzeciej partii (19:11).Błędy Włochów nie pozwoliły im nawet zbliżyć się do rywala i to polski zepsół wygrał seta i mógł być pewny jednego  punktu w starciu z trudnym przeciwnikiem.

W czwartej odsłonie Włosi obudzili się i po ataku Lanzy prowadzili 8:5. Przewaga powiększyła się (11:5) po zamieszaniu na boisku- sędzia długo nie mógł zdecydować  się, do kogo trafi punkt, lecz finalnie zasilił on konto naszego przeciwnika. Biało-Czerwonym jednak częściowo udało się odrobić straty po pewnym plasie w środek
boiska Szalpuka (10:12). Niestety dwa asy Nelliego sprawiły, że wróciliśmy do punktu wyjścia (10:15). Trener Heynen, jak w dwóch poprzednich setach zdecydował się na podwójną zmianę (Szchulz i Komenda za Kaczmarka i Drzyzgę). Boisko opuścił także Kwolek, a w jego miejsce pojawił się Bednorz. Dzięki ich skutecznej grze, a
także błędom Włochów na tablicy wyników zagościł remis 16:16. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt, a na parkiecie było bardzo nerwowo. Żadna z ekip nie  wstrzymywała ręki, nie popełniano także błędów. Biało-Czerwoni mieli nawet piłkę meczową w górze (24:23), lecz chwilę później do remisu doprowadził włoski atakujący. Po nieudanym ataku Bieńka inicjatywę przejął zespół z Włoch (24:25), jednak Bednorz szybko dał punkt naszej drużynie i gra toczyła się dalej (25:25). Po niezwykle  emocjonującej końcówce na przewagi Polacy musieli uznać wyższość rywala, a bohaterem tego fragmentu meczu został Gabrielle Nelli, który świetną zagrywką i mocnym atakiem dał wygraną Italii w czwartej odsłonie (29:31).

Tie-break skutecznym atakiem rozpoczął Kaczmarek (1:0). Błędy popełnione przez ekipę z Półwyspu Apenińskiego pozwoliły Polakom na objęcie prowadzenia już na samym początku (5:2). Szybko jednak dzięki akcjom Parodiego i Nelliego straty zostały odrobione (6:6). Przy zmianie stron Biało-Czerwoni prowadzili 8:6 po bloku na włoskim  atakującym. Chwilę później Kaczmarek w pojedynkę zatrzymał rywala (9:6) i nasz zespół od nowa budował przewagę. Nie pozwolili jej sobie wyrwać aż do końca spotkania, a pierwszą piłkę meczową naszej drużynie dał Szalpuk. Spotkanie zakończył nieudanym serwisem Sabbi i to nasi zawodnicy mogli cieszyć się z kolejnego, szóstego  zwycięstwa w Lidze Narodów. Biało-Czerwoni z 17 oczkami na koncie wciąż są liderami tabeli przed Brazyliczykami i Amerykanami.

Polska – Włochy 3:2 (25:17, 21:25, 25:17, 29:31, 15:10)

Polska: Drzyzga, Nowakowski, Szalpuk, Kaczmarek, Bieniek, Kwolek, Zatorski (libero)

Włochy: Randazzo, Gianelli, Mazzone, Lanza, Anzani, Nelli, Rossini (libero).

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*