Liga Narodów, Bułgaria: zwycięstwa Serbii i Australii

W drugim dniu zmagań w Bułgarii w Lidze Narodów reprezentacja Serbii pokonała Rosję 3:2, natomiast gospodarze turnieju ulegli Australii 0:3.

Oba wyniki można uznać za małe niespodzianki. O ile dobrze dysponowani serbscy zawodnicy są w stanie grać na najwyższym poziomie, co pokazali w meczu ze Sborną, to porażka Bułgarii bez zwycięstwa w żadnym secie z najniżej dotąd notowaną Australią to spore zaskoczenie.

Serbowie górą po tie-breaku

Pierwsza partia spotkania na początku toczyła się punkt za punkt. Tuż przed drugą przerwą techniczną Rosjanie jednak zdobyli trzy punkty przewagi (16:13) dzięki dwóm blokom na rywalach: najpierw na jego ręce nadział się Ivovic, potem jego los podzielił Luburic. Tego dystansu nie udało się Serbom już odrobić i pierwsza partia padła łupem Sbornej (25:20).

W drugiej odsłonie obie drużyny grały falami. Bałkańska drużyna doskonale rozpoczęła seta, a w dużej mierze przyczynił się do tego Lisinac, który swoją zagrywką wypunktował rywala (12:6) i dał sześć oczek przewagi swojej ekipie. Radość Serbów nie trwała jednak długo, ponieważ Rosjanom udało się odrobić straty (18:18). Jednak to drużyna Grbicia była na fali i po nerwowej końcówce to oni zwyciężyli drugą odsłonę 25:23 i doprowadzili do remisu.

Trzeciego seta lepiej zaczęli Rosjanie. Po dobrej serii w polu zagrywki Kobzara prowadzili 8:5, lecz drużyna z Serbii szybko wyrównała stan seta, gdy w polu serwisowym pojawił się Ivovic. Bałkańska ekipa wróciła do gry z poprzedniej odsłony i szybko przejęła inicjatywę (18:13). Sborna ambitnie goniła rywala, lecz nie udało im się wyrwać seta (25:23) i tym samym Serbia prowadziła w meczu 2:1.

Czwarta partia toczyła się punkt za punkt. Pełno było w niej błędów i niedokładnych zagrań, a wynik który dawał Serbii nadzieję na zamknięcie spotkania w czterech setach był możliwy dzięki duetowi Luburic i Ivovic. Jednak w decydującej fazie to Rosjanie okazali się lepsi dzięki swojemu blokowi oraz temu, że do gry włączył się nieobecny wcześniej Kliuka (25:22).

Piąta partia zaczęła się pod dyktando ekipy trenera Szalpnikowa, a zmotywowany wcześniejszym setem Kliuka był nie do zatrzymania. Wystarczyła jednak nieudana akcja Muserskiego, aby gra Rosjan się posypała (11:12). Nie byli oni w stanie wykonać poprawnie żadnej akcji, a zwycięstwo Serbom zapewnił niezawodny Luburic (15:12).

 

Rosja – Serbia 2:3 (25:20, 23:25, 23:25, 25:22, 12:15)

Rosja: Bakun, Kliuka, Muserski, Kobzar, Własow, Karpuchow, Sokołow (libero) oraz Filipov oraz Markin, Filipov, Kabaszow.

Serbia: Ivović, Jovović, Kovacević, Luburić, Lisinac, Krsmanović, Majstrović (libero) oraz Okolić, Katić, Petković, Kostić.

Australia górą w starciu z gospodarzem

W drugim spotkaniu doszło do niespodzianki. Będący dotychczas na ostatnim miejscu w tabeli Australijczycy pokonali faworyzowanych Bułgarów, gospodarzy turnieju 3:0, dzięki czemu wspięli się wyżej w notowaniach tegorocznej Ligi Narodów.

W pierwszym secie to właśnie goście mieli większą skuteczność w ataku, a końcowy triumf w premierowej odsłonie odnieśli dzięki dwóm asom serwisowym (25:23).

Drugą odsłonę również lepiej zaczęli Australijczycy, jednak Bułgarom udało się ich dogonić (12:12). Siatkarze Marka Lebedewa trzymali się jednak na powierzchni i w końcówce to oni zdobyli decydujący punkt (25:23) i objęli prowadzenie 2:0.

W trzecim secie Bułgaria przejęła inicjatywę, lecz nie na długo. Australijczykom udało się odrobić straty i w emocjonującej końcówce granej na przewagi zwyciężyć 26:24 i tym samym zapewnić sobie pierwszy triumf w tegorocznych rozgrywkach Ligi Narodów.

Bułgaria – Australia 0:3 (23:25, 23:25, 24:26)

Bułgaria: Uczikow (11), N. Penczew (10), Gocew (4), R. Penczew (3), Petkow (1), Bratojew (1), Iwanow (libero) oraz Skrimow (6), V. Bratojew (3), Josifow (4), Grazdanow, Seganow

Australia: Williams (15), Sanderson (10), Smith (9), O’dea (7), Graham (6), Peacock (2), Lipscombe (libero), Perry (libero) oraz Dosanjh, Staples

Autor: Aleksandra Mrozicka

Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*