Kwalifikacje do IO: Pewne zwycięstwa i bolesne porażki

W Berlinie rozpoczął się drugi turniej kwalifikacyjny siatkarzy do Igrzysk Olimpijskich 2020.  W pierwszym dniu turnieju kontynentalnego kibice byli świadkami trzech spotkań zakończonych wynikiem 3:0. Ze zdobycia kompletu punktów tego dnia mogła cieszyć się reprezentacja Francji, Słowenii oraz Niemiec. Przegraną na swoim koncie zanotowały drużyny z Serbii, Belgii i Czech. 

Porażka mistrzów Europy

Biorąc pod uwagę osiągnięcia reprezentacji Francji i Serbii można było spodziewać się spotkania na wysokim poziomie. Nikt nie spodziewał się, że reprezentacja trójkolorowych rozbije aktualnych mistrzów europy w trzech setach.

Pierwszy punkt w premierowej odsłonie zdobyła reprezentacja Serbii. Dobra gra Jeana Patry i błędy przeciwników pozwoliły wyjść na prowadzenie francuskiej drużynie (5:4). Francuzi przez niemal całego seta utrzymywali dwupunktową przewagę. Liczne błędy ze strony Serbii w połączeniu ze stabilną grą Jeana Patry na prawym skrzydle doprowadziły do zwycięstwa Francuzów w pierwszej partii (25:21).

Drugiego seta mocno rozpoczęła drużyna z Bałkanów. Dobrą grą wypracowała znaczącą przewagę, która po ataku Lisinaca ze środka wynosiła aż pięć punktów (8:3). W dalszej części seta trójkolorowi zdecydowanie poprawili swoją grę. Dokładając rywalom kilka punktów bezpośrednio z zagrywki zmniejszyli różnicę do jednego oczka (15:14). W końcówce seta świetną grę prezentowali Ngapeth i Patry, którzy poprowadzili swoją drużynę do zwycięstwa (25:21).

W trzeciej partii reprezentacja Francji szybko objęła prowadzenie (5:3) i nie oddała go rywalom do końca. Ostatni punkt w meczu zdobył z prawego skrzydła Jean Patry. Finałowa odsłona zakończyła się zwycięstwem trójkolorowych (25:22).

Francja – Serbia 3:0 (25:21, 25:21, 25:22)

Francja: Patry, Ngapeth, Chinenyeze, Tillie, Toniutti, Le Goff, Grebennikow (libero) oraz Brizard, Lyneel, Louati, Le Roux.

Serbia: Petrić, Podrascanin, Atanasijević, Jovović, Podrascanin, Kovacević, Majstrović oraz Peković (libero), Krsmanović, Ivović, Mitić, Vucicević.

Słoweńcy górą

Faworytem tego spotkania byli wicemistrzowie Europy, którzy nie zawiedli pokonując reprezentację Belgii.

Mecz rozpoczął punkt z ataku Rousseaux. Słoweńcy jednak szybko pokazali swoją przewagę wychodząc na prowadzenie (5:2). Po udanej kontrze skończonej przez Cebulja reprezentacja Słowenii utrzymywała bezpieczną różnicę punktową(12:9). W decydującej fazie seta Belgowie zaczęli odrabiać straty. Ostatecznie jednak musieli uznać wyższość Słoweńców przegrywając (25:23).

Druga odsłona była zdecydowanie bardziej zacięta. Przez dużą część seta reprezentacja Belgii prowadziła (12:9). Po dobrej akcji Urnauta na tablicy wyników widniał remis (17:17).  Od tego momentu obie drużyny grały na podobnym poziomie. Ostatecznie po grze na przewagi triumfowali Słoweńcy (28:26).

Początek ostatniej partii był bardzo wyrównany (3:3, 7:7). Sytuacja zmieniła się, gdy na zagrywce zameldował się Stern. Zdobył on w tym elemencie trzy punkty i wyprowadził Słoweńców na prowadzenie (12:9). Belgowie próbowali gonić, jednak bezskutecznie. Ostatecznie reprezentacja Słowenii zwyciężyła w tej partii, a zarazem w całym meczu (25:20).

Słowenia – Belgia 3:0 (25:23,28:26,25:20)

Słowenia: Vincić, Stern, Pajenk, Kozamernik, Urnaut, Cebulj, Kovacic (libero) oraz Stalekar.

Belgia: D’Hulst, Cox, Van de Velde, Verhees, Deroo, Rousseaux, Stuer (libero) oraz Klinkenberg, Grobelny, Valkiers, D’Heer oraz Ribbens (libero).

Dobra postawa Niemców

Faworytem tego spotkania byli zdecydowanie nasi zachodni sąsiedzi. Czesi osłabieni brakiem min. Jana Hadravy nie pojawili się w Berlinie w najmocniejszym składzie.

W pierwszej partii Niemcy szybko objęli prowadzenie (7:4). Późnej w ich grze pojawił się przestój, dzięki któremu Czesi doprowadzili do remisu (13:13). Gospodarze jednak wrócili do dobrej gry. Po błędzie Czechów zwyciężyli w premierowej odsłonie (25:19).

Wygraną w drugiej partii odnieśli Niemcy- choć w pewnym momencie nic na to nie wskazywało. Goście prowadzili 22:17. W tej sytuacji popis swoich siatkarskich umiejętności dał Georg Grozer, który przechylił szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy (25:22).

Trzecia partia pokazała wyższość Niemców nad rywalem. Gospodarze szybko wypracowali bezpieczną przewagę (10:7) i nie oddali jej aż do końca zwyciężając (25:20).

Czechy – Niemcy 0:3 (19:25,22:25,20:25)

Czechy: Janouch, Indra, Mach, Zajicek, Galabov, Indra, Monik (libero) oraz Michalek, Polak, Vasina.

Niemcy: Kampa, Grozer, Krick, Brehme, Fromm, Kaliberda, Steuerwald (libero) oraz Schott, Reichert, Bohme, Karlitzek.

Autor: Alicja Rejowska
Źródło: fivb.com, polsatsport.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*