KMŚ: Zwycięstwo Shanghai Volleyball Club po tie-breaku

Pierwszym meczem rozgrywanym w łódzkiej Atlas Arenie kolejnego dnia Klubowych Mistrzostw Świata było starcie pomiędzy Shanghai Volleyball Club a Personal Bolivar. Pięciosetowy pojedynek rozstrzygnęła na swoją korzyść drużyna z Chin, jednak obie ekipy odpadły już z turnieju.

Składy drużyn:

Shanghai Volleyball Club: Rao, Conte, C. Zhang, Jiang, Z. Zhang, Lyneel, Qui (libero)

Personal Bolivar: Gauna, Penczew, Lopes, Nikić, Crer, Galdon, Gonzalez (libero)

W pierwszym secie Personal Bolivar osiągnęło dwupunktową przewagę po ataku Milosa Nikicia (3:5), która jednak została zniwelowana. Siatkarze z Argentyny zaczęli skrzętnie wykorzystywać kontry, co w dużej mierze przyczyniło się do późniejszego, sześciopunktowego prowadzenia (9:15). Szanghajczycy ruszyli w pościg (20:22), ale ostatecznie ulegli przeciwnikom do 22.

Początek drugiej partii to przewaga wynosząca trzy oczka po zagraniu Juliena Lyneela (5:2). Chociaż drużyna z Bolivar usilnie starała się doprowadzić do remisu (11:10, a następnie 18:17), była bezsilna wobec ataków Facundo Conte, Rozalina Penczewa, a przede wszystkim Lyneela, który pewnie wykorzystał piłkę setową (25:20).

Na starcie trzeciej odsłonie meczu Personal Bolivar prowadziło już 4:1 po ataku Theo Lopesa, jednak po chwili szala odwróciła się na stronę Chińczyków dzięki udanemu atakowi Chuana Jianga (7:6). Od tamtej pory walka toczyła się punkt za punkt. Personal w pewnym momencie zaczął spisywać się fantastycznie w bloku, dzięki któremu na tablicy pojawił się wynik 17:21. Blok Theo Lopesa zakończył tego seta (23:25).

Ekipa z Chin doskonale zaczęła czwartą partię (3:0). Ich przewaga po ataku Juliena Lyneela wzrosła do sześciu punktów (9:3). Kroku dotrzymywali mu Chuan Jiang, Facundo Conte oraz Theo Lopez, dzięki czemu przewaga nadal się utrzymywała (17:11). Po zagraniu Conte tie-break stał się faktem (25:18).

Tie-break początkowo stał pod znakiem emocjonującej walki punkt za punkt. W pewnym momencie jednak bardzo dobrze radzący sobie w ataku Shanghai Volleyball Club osiągnął czteropunktową przewagę po pajpie Facundo Conte (10:6). Przeciwnicy nie chcieli sprzedać tanio skóry (14:13 po bloku na Chuanie Jiangu), jednak chińska ekipa nie straciła spokoju i zimnej krwi, wygrywając piątego seta i cały mecz (15:13).

Shanghai Volleyball Club – Personal Bolivar 3:2 (22:25, 25:20, 23:25, 25:18, 15:13)

Autor: Martyna Ostrowska
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*