KMŚ: PGE Skra Bełchatów przegrała z Zenitem Kazań

W swoim ostatnim meczu tegorocznych Klubowych Mistrzostw Świata PGE Skra Bełchatów zmierzyła się z Zenitem Kazań. Niestety podobnie jak w dwóch poprzednich spotkaniach tak i w tym przeciwnik okazał się zbyt silni i drużyna z Bełchatowa uległa 1:3.

Pierwszego seta skutecznym atakiem rozpoczął Kochanowski. Po błędzie Spiridonowa na zagrywce PGE prowadziła 2:1. Po udanym ataku po bloku Zenit wysunął się na prowadzenie 5:3. Chwilę później Surmaczewski popisał się asem serwisowym a Orczyk dwukrotnie popełnił błędy własne, dzięki czemu prowadzenie ekipy rosyjskiej wynosiło już 8:3. Karol Kłos zdobył punkt zagrywką zmniejszając straty do stanu 5:8. Orczyk został zablokowany i Zenit prowadził 10:6. Teppan mocno uderzył w ataku doprowadzając do stanu 11:7 dla Zenitu. Przewaga rosyjskiej drużyny zaczęła się powiększać, po skończonym ataku Spiridonowa wynosiła już sześć punktów (13:7). Po ataku z krótkiej Kononowa Zenit prowadził 16:8. Skutecznym atakiem ze skrzydła Katić zdobył kolejny punkt. Chwilę później siatkarze z Bełchatowa dobrze zagrali blokiem doprowadzając do stanu 11:18. Aleksiejew zagrał po bloku w aut, dzięki czemu w końcową fazę seta Zenit wchodził z dużą przewagą (20:13). Po skończonym ataku Orczyka Skra nieco zmniejszyła straty (15:21). Po przedłużonej akcji Surmaczewski zdobył punkt atakiem (23:15). Ostatecznie Zenit zakończył seta po błędzie serwisowym Skry wygrywając wysoko 25:16.

Druga partia rozpoczęła się od długiej wymiany, którą ostatecznie dobrą kiwką zakończył Orczyk. Po dobrym ataku ze środka Kochanowskiego PGE Skra prowadziła 3:0. Kononow popełnił błąd w ataku, a Kochanowski po raz kolejny skutecznie uderzył ze środka powiększając prowadzenie Skry do pięciu punktów (5:0). Aleksiejew mocno uderzył po skosie zmniejszając straty Zenitu do stanu 2:6. Chwilę później po serii świetnych zagrań Zenitu przewaga Skry stopniała do zaledwie jednego punktu (8:7). Spiridonow skutecznie uderzył w ataku, doprowadzając do stanu 10:9 dla Skry. Po przedłużonej akcji Kononow przedarł się przez blok Skry zdobywając kolejny punkt i doprowadzając do remisu 11:11. Drużyna z Bełchatowa szybko jednak z powrotem wypracowała przewagę, prowadząc po ataku Orczyka 14:11. Surmaczewski nadział się na potrójny blok bełchatowian, którzy prowadzili 15:12.Chwilę później siatkarz Zenitu został ponownie zablokowany a przewaga Skry powiększyła się do pięciu punktów (18:15). Po udanym ataku Katića PGE wchodziła w kluczową fazę drugiej partii z dużą przewagą (20:15). Karol Kłos mocno zaatakował ze środka doprowadzając do stanu 22:16. Po skutecznym ataku Teppana Skra miała piłkę setową. Ostatecznie po przejściu linii trzeciego metra przez Surmaczewskiego siatkarze z Bełchatowa wygrali seta 25:17.

Trzeciego seta skutecznym atakiem rozpoczął Karol Kłos. Po błędzie w ataku Zenitu i blokowi Skry bełchatowianie prowadzili 4:1. Kochanowski skutecznie uderzył ze środka a w boisko nie trafił Surmaczewski i przewaga Skry zwiększyła się do stanu 7:3. Po zerwanym ataku Teppana prowadzenie Skry zmniejszyło się do jednego punktu (8:7). Aleksiejew mocno obił ręce bełchatowian doprowadzając do remisu 9:9. Lichoszerstow uderzył w aut, Orczyk zaatakował po bloku a Kochanowski skutecznie zagrał ze środka i PGE Skra ponownie wysunęła się na kilku punktowe prowadzenie (14:10). Łomacz popisał się asem serwisowym doprowadzając do stanu 16:12. Po serii błędów serwisowych z obu stron Kłos zdobył punkt po bloku zwiększając przewagę Skry (19:14). Teppan zdobył punkt z ataku i w końcowej fazie seta bełchatowianie prowadzili 20:16. Lichoszerstow zdobył punkt po bloku, Aleksiejew zaserwował asa a Grzegorz Łomacz popełnił błąd techniczny i z przewagi Skry nic nie zostało (20:20). Katić uderzył skutecznie w ataku jednak chwilę później Kłos zepsuł zagrywkę ponownie doprowadzając do remisu 22:22. Po skończonym ataku Aleksiejewa Zenit miał piłkę setową jednak w następnej akcji Teppan dobrze zaatakował i set był rozgrywany na przewagi (24:24).  Po skutecznym ataku Kłosa to bełchatowianie mieli piłkę na skończenie seta jednak swój atak skończył także Surmaczewski i w spotkaniu ponownie był remis (26:26). Ostatecznie po ataku Aleksiejewa to Zenit zwyciężył w secie 29:27.

Czwarta partia rozpoczęła się od skutecznego ataku Kochanowskiego ze środka. Chwilę później po kolejnym dobrym zagraniu Kochanowskiego i asie serwisowym Orczyka bełchatowianie prowadzili 4:2. Zenit szybko odrobił straty i po skutecznym ataku Surmaczewskiego był remis 4:4. Chwilę później po jego kolejnym dobrym ataku i punktowym bloku Aleksiejewa to rosyjska drużyna wysunęła się na prowadzenie 7:5. Po asie serwisowym Surmaczewskiego przewaga Zenitu zwiększyła się do stanu 9:5. Spiridonow skutecznie w ataku zdobywa kolejny punkt zwiększając przewagę nad PGE Skrą (11:7). Po kolejnym zdobytym przez Spiridonowa punkcie i błędzie w ataku Katića przewaga Zenitu wynosiła już aż sześć punktów (14:8). Orczyk zdobył punkt z ataku, ale już w kolejnej akcji Surmaczewski obił blok bełchatowian (16:9). Po serii błędów serwisowych z obu stron Skra przegrywała sześcioma punktami (18:12). Katić popisał się dwoma asami serwisowymi zmniejszając nieco przewagę Zenitu (19:15). Chwilę później popełnił on jednak dwa błędy i drużyna rosyjska prowadziła już 21:15. Po ataku Lichoszerstowa Zenit wygrywał 23:17. Ostatecznie po ataku Kononowa siatkarze Zenitu mieli piłkę meczową (24:19). Po skutecznym ataku Surmaczewskiego Zenit Kazań wygrał seta 25:21 i całe spotkanie 3:1.    

PGE Skra Bełchatów – Zenit Kazań 1:3 (16:25, 25:17, 27:29, 21:25)

 PGE Skra Bełchatów: Teppan, Kłos, Kochanowski, Katić, Łomacz, Orczyk, Piechocki (libero)
Zenit Kazań: Surmaczewski, Alekno, Lichoszerstow, Aleksiejew, Kononow, Spiridonow, Wierbow (libero)

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*