KMŚ: PGE Skra Bełchatów przegrała w tie-breaku z Fakieł Nowy Urengoj

W swoim drugim meczu Klubowych Mistrzostw Świata PGE Skra Bełchatów po niezwykle zaciętej walce przegrała z Fakieł Nowy Urengoj 3:2 tym samym odpadając z turnieju.

Pierwszą partię skutecznie otworzył Ebadipour. Po dobrym bloku Kochanowskiego był remis 3:3. Wlazły uderzył po bloku w aut dając prowadzenie drużynie z Bełchatowa 4:3. Chwilę później dwoma asami serwisowymi popisał się Ebadipour i Skra prowadziła już 7:4. Artur Szalpuk skończył atak z lewego skrzydła doprowadzając do stanu 8:5. Przewaga Skry nie trwała jednak długo, po całej serii dobrych serwisów Fakieła i błędach własnych siatkarzy z Bełchatowa to rosyjska drużyna prowadziła 10:8. Skra szybko odrobiła jednak straty i po pojedynczym bloku Łomacza w spotkaniu był remis 10:10. Po przedłużonej akcji, w której PGE Skra zaprezentowała się świetnie w ofensywie, bełchatowianie wysunęli się na prowadzenie 12:11. Chwilę później Szalpuk posłał asa serwisowego zwiększając przewagę bełchatowian do stanu 13:11. Udrys uderzył po bloku w aut ponownie doprowadzając do remisu (14:14). Dobrym atakiem z krótkiej popisał się Kochanowski a chwilę później po bloku zagrał Mariusz Wlazły i Skra ponownie wysunęła się na kilku punktowe prowadzenie (17:15). Po dobrych zagrywkach Kliuka w końcowej fazie spotkania był remis 19:19. Technicznym zagraniem popisał się Ebadipour dając Skrze przewagę w końcówce (22:20). Kochanowski dwukrotnie skutecznie zagrał ze środka i to siatkarze z Bełchatowa mieli piłkę setową na wagę zwycięstwa w pierwszej partii (24:21). Ostatecznie po błędzie serwisowym Wołkowa PGE Skra wygrała 25:23.

Drugiego seta obie strony rozpoczęły od błędu na zagrywce (1:1). Po ataku Szalpuka piłka wróciła w boisko Skry a chwilę później piłkę na ataku skończył Fakieł osiągając na początku spotkania prowadzenie 4:1. Szalpuk ponownie został zablokowany i prowadzenie rosyjskiej drużyny zwiększyło się do stanu 6:2. Po przerwie na żądanie trenera PGE Skry Ebadipour skutecznie zaatakował z szóstej strefy (3:6). Po technicznym ataku Kliuka zmieścił się w boisku doprowadzając do stanu 8:4 dla Fakieła. Po błędzie dotknięcia siatki przez Kochanowskiego Fakieł prowadził 10:6. Karol Kłos popisał się pojedynczym blokiem a chwilę później Wołkow nadział się na potrójny blok zmniejszając straty Skry do zaledwie jednego punktu (9:10). Wlazły świetnie zaserwował zdobywając bezpośredni punkt na zagrywce, dzięki czemu w secie był remis 11:11. Kliuka zaatakował po bloku w aut doprowadzając do stanu 13:13. Piechocki przyjął z kłopotami a później po nieporozumieniu w obronie piłka spadła w boisko PGE Skry i Fakieł ponownie wysunął się na dwupunktowe prowadzenie 15:13. Szalpuk skutecznie zaatakował z pajpa a chwilę później Łomacz popisał się asem serwisowym doprowadzając do remisu 16:16. Udrys i Wołkow zakończyli atak i w decydującą fazę seta Fakieł wchodził z dwoma punktami przewagi (20:18)Kliuka popełnił błąd dotknięcia siatki a chwilę później Szalpuk popisał się asem serwisowym, dzięki czemu to Skra wysunęła się na prowadzenie (22:21). Ebadipour znakomicie w ataku zwiększając przewagę w końcówce do dwóch punktów (23:21). Po błędzie na zagrywce drużyny rosyjskiej bełchatowianie mieli piłkę setową (24:22). Ebadipour został zablokowany i seta rozgrywano na przewagi (24:24).  Ebadipour zakończył atak dając Skrze kolejną piłkę setową (26:25). Kochanowski skończył piłkę ze środka a w boisko zmieścił się Wołkow i w spotkaniu ponownie był remis 27:27. Ostatecznie po świetnej zagrywce Kochanowskiego Kliuka uderzył w siatkę, dzięki czemu PGE Skra wygrała seta 29:27.

Trzecią partię dobrze otworzył Fakieł prowadząc 2:1. Po dobrym ataku po skosie Wlazły doprowadził do remisu 2:2. Chwilę później Mariusz Wlazły po raz kolejny przełamał blok drużyny z Rosji (3:3). Szalpuk skutecznie zaatakował po bloku jednak to Fakieł miał punkt przewagi (5:4). Udrys posłał piłkę bez bloku w aut i w spotkaniu był remis 6:6. Chwilę później atak zerwał także Kliuka dając Skrze prowadzenie 7:6. Szalpuk skutecznie zagrał z pajpa a kolejny aut w ataku posłał zawodnik Fakieła zwiększając przewagę polskiego zespołu do stanu 10:8. Po skutecznym podwójnym bloku na środkowym rosyjskiej drużyny bełchatowianie prowadzili już 11:7. Ebadipour doskonale zaprezentował się na ataku (12:8). Kochanowski popisał się punktową zagrywkę zwiększając prowadzenie Skry do stanu 14:9. Po dobrym ataku Urysa przewaga bełchatowian zmniejszyła się do trzech punktów (14:11). Wlazły dwukrotnie świetnie posłał piłkę na zagrywce ponownie zwiększając przewagę nad rywalem (17:11).Podwójnym blokiem popisali się siatkarze z Bełchatowa doprowadzając do stanu 19:12. Siatkarze z rosyjskiej drużyny nie poddali się i stopniowo rozpoczęli odrabianie strat, zmniejszając przewagę Skry zaledwie do dwóch punktów (19:17). Wlazły został zablokowany i przewaga PGE Skry stopniała do zaledwie jednego punktu (19:18). Bełchatowianie utrzymali jednak koncentrację i po dobrym, podwójnym bloku Ebadipoura i Kochanowskiego ponownie wysunęli się na kilku punktową przewagę 21:18. Po dobrym ataku Kliuka Fakieł ponownie zbliżył się do przeciwnika (22:21). Chwilę później świetnie na zagrywce zaprezentował się Kliuka zdobywając bezpośredni punkt a w kolejnej akcji Fakieł skończył swój atak i to rosyjska drużyna miała piłkę setową (24:23).  Po challengu sytuacja się jednak odwróciła i to bełchatowianie mieli piłkę meczową. Po przedłużonej akcji punkt zdobył jednak Fakieł i w meczu ponownie był remis 24:24. Mocny atak zakończył Wołkow i rosyjska drużyna miała kolejną piłkę setową jednak w kolejnej akcji Udrys pomylił się na zagrywce (26:26). Ponownie skutecznie na ataku Wołkow i ponownie w kolejnej akcji Fakieł posłał piłkę na zagrywce w aut (28:28). Ostatecznie po skutecznym ataku Kliuki Fakieł wygrał seta 30:28.

W czwartym secie po wygranej akcji na siatce przez Wołkowa Fakieł prowadził 2:1. Orczyk, który wszedł na boisko za Szalpuka dotknął siatki w ataku i Skra przegrywała 3:2. Asem serwisowym popisał się Wlazły, dzięki czemu to bełchatowianie wysunęli się na prowadzenie 4:3. Po błędzie własnym po stronie rosyjskiej drużyny Skra utrzymywała punkt przewagi (6:5). Kliuka popisał się asem serwisowym, ale w kolejnej akcji Wlazły przedarł się przez potrójny blok i w spotkaniu był remis 8:8.  Po skończonej piłce przechodzącej Fakieł prowadził 11:8. Jakowlew skutecznie zaatakował z krótkiej doprowadzając do stanu 12:10. Chwilę później Orczyk posłał piłkę w aut zwiększając przewagę przeciwników do trzech punktów (13:10). Kolejną piłkę skończył Kliuka a w ataku zablokowany został Ebadipour (17:12). Po asie serwisowym Kłosa przewaga Fakieła nieco się zmniejszyła (17:14). Wołkow kończy piłkę w ataku i w decydującej fazie seta przewaga rosyjskiej drużyny ponownie się zwiększyła (20:15). Po aucie na zagrywce Kochanowskiego Skra przegrywała 22:17. Wlazły skutecznie w ataku zdobywa kolejny punkt (23:18). Po błędzie dotknięcia siatki Skra zdobyła następny punkt jednak to Fakieł cały czas miał piłki setowe (24:21). Ostatecznie Fakieł zakończył seta po skutecznym ataku (25:21) doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Piątą partię skutecznie rozpoczyna Ebadipour. Wołkow kończy kolejny atak, ale to PGE Skra cały cza lepsza o jeden punkt (3:2). Po błędzie serwisowym Udrysa Skra cały czas utrzymuje minimalną przewagę (4:3). Kliuka dwukrotnie został zatrzymany blokiem i prowadzenie bełchatowian zwiększyło się do stanu 7:4. Po przerwie na żądanie szkoleniowca rosyjskiej drużyny Wlazły popisał się asem serwisowym i przy zmianie stron prowadzenie Skry wynosiło już 8:4. Po przepychance na siatce Łomacz zdobył kolejny punkt (9:6). Fakier szybko zmniejszył przewagę przeciwnika do zaledwie jednego punktu (9:8). Ebadipour świetnie zagrał na ataku zdobywając kolejny punkt (11:9). Po dobrym ataku rosyjska drużyna ponownie zniwelowała straty doprowadzając do remisu 12:12. W końcówce tie breaka po zepsutej zagrywce Kochanowskiego był remis 13:13. PGE Skra po ataku Szalpuka miała piłkę meczową jednak Kliuka skutecznym atakiem doprowadził do remisu 14:14. W kluczowym momencie Wołkow posłał piłkę w aut i kolejną piłkę meczową miała Skra. Po ataku Kliuki piłka wyszła po bloku w aut (15:15). Kłos posłał piłkę w aut i to Fakieł miał piłkę na skończenie spotkania, jednak w kolejnej akcji Ebadipour skutecznie zaatakował po bloku (16:16). Fakieł miał kolejną piłkę meczową jednak Kliuka posłał piłkę w aut na zagrywce (17:17).  Chwilę później Wołkow skończył kolejny atak, ale tym samym odpowiedział ze środka Kochanowski (18:18). Ostatecznie po świetnym ataku Wołkowa i Kliuki Fakieł wygrał seta 21:19 i całe spotkanie 3:2 tym samym eliminując PGE Skrę Bełchatów z turnieju.

Fakieł Nowy Urengoj – PGE Skra Bełchatów 3:2 (23:25, 27:29, 30:28, 25:21, 21:19)

Fakieł Nowy Urengoj: Ananiew, Kołodiński, Udrys, Jakowlew, Wołkow, Kliuka, Shoji (libero)
PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Kłos, Kochanowski, Ebadipour, Szalpuk, Łomacz, Piechocki (libero)

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*