KMŚ: PGE Skra Bełchatów w półfinale!

W drugim meczu Klubowych Mistrzostw Świata PGE Skra Bełchatów podejmowała argentyńską drużynę Personal Bolivar. Wicemistrzowie Polski wygrali 3:1 i zameldowali się w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata.

Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla zawodników z Bełchatowa. Poprzez nerwowe zagrania i błędy zawodnicy z Argentyny objęli dwupunktowe prowadzenie (1:3), a potem stopniowo powiększali przewagę. Dobrze spisywał się Theo Lopes, który skutecznie obijał blok bełchatowian (6:10). W drużynie Roberta Piazzy natomiast nie mogli trafić w boisko rywala Nikołaj Penchev (8:12) i Milad Ebadipour (8:14), oddając tym samym punkty przeciwnikowi. Na środku został zatrzymany Srećko Lisinać (9:15) i tym samym przewaga Argentyńczyków wzrosła do sześciu punktów. Trener Skry zdecydował się na zmiany i na boisku za Patryka Czarnowskiego pojawił się Karol Kłos. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ środkowy popisał się dwiema dobrymi akcjami- najpierw świetnym atakiem, a potem blokiem i przewaga rywali stopniała do trzech punktów (17:20). Bełchatowianie dzielnie walczyli o wygraną w tym secie, lecz musieli oni uznać wyższość rywali- pierwszą partię zakończył mocny atak Milosa Nikicia (23:25) i to Personal Bolivar objął prowadzenie 1:0.

Druga odsłona rozpoczęła się punktu zdobytego atakiem przez Bartosza Bednorza. Gra toczyła się punkt za punkt do pierwszej przerwy technicznej. Po niej inicjatywę przejęła Skra- dzięki swojej dobrej grze w ataku i bloku wypracowała ona czteropunktową przewagę (12:8). Wtedy o pierwszą przerwę na żądanie poprosił Javier Weber. Gościom udało się nieco zniwelować przewagę po atakach Gauny i Rosalina Pencheva (13:11). W tej części seta niemal bezbłędny był Bartosz Bednorz i dzięki jego postawie bełchatowianie szybko odzyskali utracone punkty i na drugiej przerwie technicznej prowadzili już 16:11. Ostatnia część seta należała zdecydowanie do polskich graczy: świetnie spisywał się Nikołaj Penchev, natomiast w końcówce asa serwisowego dołożył punktową zagrywkę Grzegorz Łomacz (23:15). Po punktpwym bloku Karola Kłosa (24:15) podopieczni trenera Piazzy mieli pierwszą piłkę setową. Wykorzystali oni pierwszą nadarzającą się okazję, bo z piłki przechodzącej pomylił się Pablo Crer. Tym samym bełchatowianie doprowadzili do wyrównania stanu meczu.

Trzecią partię lepiej rozpoczęli gospodarze, już na samym początku uzyskując dwupunktową przewagę (4:2). Duża była w tym zasługa Mariusza Wlazłego, który pewnie obijał blok rywala. W tej części seta w bełchatowskiej ofensywie dobrze spisywali się Karol Kłos i Bartosz Bednorz. Po pierwszej przerwie technicznej gracze Personalu zaczęli grać nerwowo i popełniać błędy, przez co na tablicy po nieudanym ataku Rosalina Pencheva widniał wynik 14:11. Gracze z Bełchatowa natomiast wyraźnie się rozkręcili: Kłos i Lisinać ze środka, a Wlazły ze skrzydeł byli nie do powstrzymania. Personal Bolivar nie miał nic do powiedzenia w tym secie, gospodarze byli lepsi od nich w każdym elemencie. Trener Weber próbował ratować sytuację zmianami, jednak zmiennicy nie zdołali odrobić dystansu dzielącego ich od Skry. Seta skończył Nikołaj Penchev, uderzając po bloku w aut.

W czwartej partii gra do pierwszej przerwy technicznej toczyła się punkt za punkt. Na niej nieznaczne prowadzili Argentyńczycy. Chwilę później jednak punktową zagrywką popisał się Nikołaj Penchev, a potem Lisinać zablokował Crera i było już 11:9. Na tym jednak bloki bełchatowian się nie skończyły, bo zatrzymany został Lopes (13:9). Serb doskonale spisywał się też w ataku (16:11). W drużynie Bolivaru pewnie atakował Milos Nikić, który wciąż dawał nadzieję Argentyńczykom na pozytywny dla nich wynik (19:14). Karol Kłos nie pozostawił jednak złudzeń, kto powinien wygrać dzisiejszy mecz: jego gwoździe i punktowa zagrywka (23:18) sprawiły, że zawodnicy z Bełchatowa byli już bardzo blisko wygrania meczu. Spotkanie zakończył potężnym atakiem z lewego skrzydła Nikołaj Penchev i tym samym Skra zameldowała się w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata, choć do rozegrania pozostał im jeszcze jeden mecz- z przeciwnikiem teoretycznie najsilniejszym, Zenitem Kazań.

PGE Skra Bełchatów – Personal Bolivar 3:1 (23:25, 25:15, 25:21, 25:19)

PGE Skra Bełchatów: Lisinac, Wlazły, Bednorz, Czarnowski, Ebadipour, Łomacz, Piechocki (libero).

Personal Bolivar:  Gauna, Penczew, Lopes, Nikić, Crer, Galdon, Gonzalez (libero).

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*