KMŚ: Fakieł Nowy Urengoj z brązowymi medalami, porażka Assceo Resovii

Po niezwykle emocjonującym pojedynku, Klubowe Mistrzostwa Świata z brązowymi medalami na szyi zakończyli gracze Fakieł Nowy Urengoj. W meczu o brąz pokonali oni Asseco Resovię Rzeszów 3:1.

Obie drużyny wyszły na boisko niezwykle zdeterminowane.  Gra toczyła się punkt za punkt (12:12) i rzeszowianom udało się uzyskać dwa punkty przewagi przy zagrywce Rossarda (19:17). Sposobem na Rosjan okazała się także spokojna zagrywka Możdżonka, której przyjęcie przysporzyło naszym wschodnim sąsiadom wiele problemów (24:18).  Pierwszą, jakże udaną dla Resovii partię zakończył silnym atakiem po bloku Mika (25:19).

Drugiego seta oba zespoły rozpoczęły równo, jednak po błędach popełnionych przez Resovię to Fakieł prowadził 8:6. Rosjanie otrząsnęli się z marazmu po nieudanym pierwszym secie i ich powstrzymanie było niemal niewykonalne. Rywale byli lepsi w każdym elemencie siatkarskim i całkowicie kontrolowali wydarzenia na boisku (11:17). Rzeszowianie nie poddawali się i walczyli do końca, dali radę nawet zniwelować przewagę do czterech punktów (18:22), jednak to graczy Fakieła należało ostatnie słowo. Rosyjscy zawodnicy wygrali drugą odsłonę zdecydowanie 25:20 i na tablicy wyników widniał remis 1:1.

Trzecia partia rozpoczęła się od dobrego ataku Rossarda (1:0). Rosjanom udało się jednak odskoczyć już na samym początku na trzy punkty (2:5). Trener Resovii musiał reagować na wydarzenia na boisku i zdecydował się na zmianę atakującego: plac gry opuścił Schulz, a zastąpił go Jarosz. Rzeszowianom szybko udało się odrobić straty dzięki pewnej i silnej zagrywce Rossarda (8:8). Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, dopóki w polu serwisowym nie stanął Wołkow. Popisał się on serią znakomitych serwisów, dzięki którym Rosjanie wypracowali sobie cztery oczka przewagi (15:19). Resovia jednak nieustępliwie goniła przeciwnika, obroniła nawet dwie piłki setowe, lecz ostatecznie to zespół zza naszej wschodniej granicy był górą (23:25) i mógł  cieszyć się z prowadzenia 2:1.

Rzeszowianie nie odpuścili i rzucili wszystkie siły do walki w czwartej partii, aby doprowadzić do tie-breaka. Gra była bardzo wyrównana, a z doskonałej strony pokazywał się Jarosz (14:12), który pojawił się na boisku w poprzednim secie. Rosjanom udało się doprowadzić do remisu po uderzeniu Urdysa (17:17). Błędy popełniane przez polską drużynę dały w końcówce Fakiełowi prowadzenie 20:17. Ponownie jednak Resovia pokazała ogromną wolę walki, doprowadzając do remisu 21:21. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali nasi wschodni sąsiedzi, którzy po niesamowitej końcówce pełnej walki, determinacji i kontrowersyjnych sytuacji zwyciężyli czwartą partię 25:23 i to oni mogli cieszyć się z brązowych medali. W ostatniej akcji zablokowany został Mika.

Asseco Resovia Rzeszów – Fakieł Nowy Urengoj 1:3 (25:19, 20:25, 23:25, 23:25)

Asseco Resovia: Shoji K., Schulz, Rossard, Mika, Możdżonek, Smith, Perry (libero) oraz Jarosz.

Fakieł: Ananiew, Kołodinski, Udrys, Jakowlew, Wołkow, Kliuka, Shoji E. (libero) oraz Bogdan, Rukawisznikow, Kolienkowski.

Autor: Aleksandra Mrozicka
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*