KMŚ: Cucine Lube Civitanova pierwsza w grupie A

Cucine Lube Civitanova wygrała kolejne spotkanie Klubowych Mistrzostw Świata, pokonując tym razem irański Sarmayeh Bank Volleyball Club. Mistrz Włoch zajął tym samym pierwsze miejsce w grupie A i w półfinale zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów.

Cucine Lube Civitanova – Sarmayeh Bank Volleyball Club 3:0 (26:24, 25:17, 25:23)

Cucine Lube Civitanova: Christenson, Kovar, Juantorena, Candellaro, Cester, Sokołow, Grebennikov

Sarmayeh Bank Volleyball Club: Żygadło, Ghaemi, Mirzajanpour, Gholami, Shafiei, Mahmoudi, Marandi, Mahdavi, Karkhaneh, Demneh

Pierwsza partia zaczęła się wyrównaną grą obu drużyn. Juantorena pomylił się w polu serwisowym i na tablicy widniał wynik 1:1. Shaifei skutecznie kiwnął 4:4. Drużyna z Włoch skutecznie zablokowała atak rywali 9:8. Juantorena zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki 11:9. Shaifei zepsuł zagrywkę i było już 15:16. Po kolejnym punktowym bloku Lube prowadziło 21:19. Po zaciętej końcówce to włoska ekipa wygrała tą partię 26:24, a ostatni punkt zdobył Juantorena.

Drugą partię lepiej zaczęła drużyna z Włoch, po kilki akcjach prowadzili już 3:1. Christenson zepsuł zagrywkę i to przeciwnicy mieli punkt przewagi 7:8. Po ataku Kovara było 9:9. Świetnym serwisem popisał się Łukasz Żygadło, a jego zespół zamienił go w punkt 12:13. Dobrym atakiem popisał się Juantorena 14:15. Mirzajanpour pomylił się w swoim ataku, a zespół z Włoch prowadził już 19:16. Juantorena zdobył kilka punktów z zagrywki z rzędu, dzięki czemu jego drużyna wypracowała kilkupunktową przewagę 24:16. Tego seta wygrał zespół Lube 25:17.

Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się wyrównaną grą obu ekip. Karkhaem popisał się świetnym atakiem 4:4. Zespół z Włoch popsuł kilka zagrywek i irańska drużyna prowadziła już 6:8. Candellaro atakiem ze środka doprowadził do remisu 8:8. Shaifei zdobywa punkt z krótkiej 11:12. Po kilku akcjach Sarmayeh prowadziło 11:14. Juantorena zakończył swój atak doprowadzając do remisu 17:17. Sokołow zablokował atak rywali 22:19. Lube wygrało tego seta 25:23, a całe spotkanie 3:0.

Autor: Angelika Golubek
Źródło: inf. własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*