Kacper Piechocki: Mamy jeszcze do rozegrania pięć spotkań w grupie i wciąż możemy awansować

Wczoraj PGE Skra Bełchatów przegrała swój pierwszy mecz tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Drużyna Chaumont 52 Haute Marne pokonała zespół z Bełchatowa 1:3.

Nie tak wyobrażaliśmy sobie nasz start w Lidze Mistrzów, ale nie panikujemy. Mamy jeszcze do rozegrania pięć spotkań w grupie i wciąż możemy awansować  – powiedział po spotkaniu libero bełchatowskiej drużyny, Kacper Piechocki.

Karol Kłos podkreślił, że w Lidze Mistrzów graja najlepsze europejskie drużyny – Przed nami są pozostałe spotkania. W każdym meczu będziemy chcieli walczyć o zwycięstwo. Wiadomo, że rywale są wymagający, ale to dlatego, że gramy w Lidze Mistrzów, tutaj są najlepsze drużyny z całej Europy. Trzeba się zebrać i cisnąć dalej w wyznaczonym kierunku – bełchatowianie kolejny mecz LM zagrają w Nowosybirsku z Lokomotiwem.

Daniel Jansen Van Doorn, zawodnik Chaumont 52 Haute Marne powiedział, że w wygranej pomogło im to, że nie byli stawiani w roli faworytów – Co roku w rozgrywkach Ligi Mistrzów jest kilka niespodziewanych rozstrzygnięć w każdej grupie. Dla nas to wspaniałe otwarcie zmagań, bo dla większości naszych graczy to był debiut w tych rozgrywkach. Po przeciwnej stronie siatki był silny zespół. Podeszliśmy do spotkania z szacunkiem do rywala, ale bez bojaźni. Łatwiej gra się z pozycji słabszego, bo nie byliśmy faworytem w tym pojedynku. Nie mieliśmy nic do stracenia.

Autor: Angelika Golubek
Źródło: skra.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*