Jakub Ziobrowski: Jestem po ostatnich zawodach jeszcze bardziej pewnym siebie zawodnikiem

Jakub Ziobrowski, grający na pozycji atakującego, mimo swojego młodego wieku jest już dwukrotnym mistrzem świata i Europy w kategoriach kadetów oraz juniorów. Obecnie przygotowuje się do sezonu ligowego z drużyną Cerrad Czarnych Radom. W rozmowie z nami młody siatkarz opowiedział o zakończeniu ważnego etapu w swoim życiu, celach na najbliższy sezon oraz zdradził kto ma największego bicka w drużynie Czarnych, a może także w PlusLidze.

Volley Flash: Jesteś już dwukrotnym mistrzem świata i Europy, a swój ostatni tytuł mistrzowski zdobyłeś ponad miesiąc temu. Jak się z tym czujesz?

Jakub Ziobrowski: Na pewno jest to bardzo fajne uczucie. Bardzo cieszę się z tego, że po raz kolejny mogłem zostać mistrzem świata w rozgrywkach młodzieżowych. Jestem też dwukrotnym mistrzem Europy w tych kategoriach, a te cztery tytuły bardzo wiele dla mnie znaczą i mam nadzieję, że w seniorskiej siatkówce również osiągnę tego typu sukces.

Po zdobyciu tych czterech tytułów jesteś bardziej rozpoznawalny na ulicach?

J.Z.: W sumie jakoś nie odczuwam tej rozpoznawalności, bardziej ludzie zwracają na mnie uwagę ze względu na mój wzrost (śmiech).

Sukcesy, które osiągnąłeś do tej pory zmieniły Ciebie w jakimś stopniu jako zawodnika, jak i człowieka?

J.Z.: Oczywiście, że tak. Na pewno one dodały mi pewności siebie, czuję się teraz lepszym zawodnikiem. Po każdych takich zawodach dociera do mnie, że moja ciężka praca nie idzie na marne i wierzę, że w przyszłości będę jednym z najlepszym siatkarzy.

W zeszłym sezonie byłeś już zawodnikiem Cerrad Czarnych Radom, doświadczenie, które w nim zdobyłeś pomogło Ci na mistrzostwach świata?

J.Z.: Na pewno. Myślę, że ten sezon w PlusLidze dał mi dużo doświadczenia. W sumie prawie każdy z nas w tej reprezentacji miał do czynienia już z grą w PlusLidze, także uważam, że to dużo nam dało. Doświadczenie zdobyte na plusligowych parkietach przekładało się właśnie na te mistrzostwa.

Zakończył się pewien etap w Twoim życiu – kadra juniorska. Jak się z tym czujesz? Traktujesz to bardziej jako koniec czegoś pięknego czy początek czegoś niezwykłego, nieznanego?

J.Z.: Mam nadzieję, że bardziej jako początek tego samego w kadrze seniorskiej. Na razie nie odczuwam tego, że jakiś etap się dla mnie skończył. Mam nadzieję, że jak najszybciej znajdę się w reprezentacji polski seniorów oraz będę odnosił tam kolejne sukcesy.

Zdobyłeś z kadrą kadetów i juniorów wszystko co się dało, a przez to nazywa się Was „nadzieją polskiej siatkówki”. Jakie są Twoje siatkarskie marzenia?

J.Z.: Jakie są moje marzenia? Na pewno zdobycie wszystkiego co się da, czyli mistrzostwa świata, Europy, złota na igrzyskach olimpijskich. Moim marzeniem jest wygranie wszystkiego, co jest możliwe, ponieważ wtedy się będę czuł spełnionym siatkarzem.

Po zdobyciu tytułu mistrza świata U-21 miałeś czas na odpoczynek. Zdążyłeś się zregenerować po sezonie klubowym i reprezentacyjnym?

J.Z.: Tak, uważam, że miesiąc to wystarczający czas na zregenerowanie się. Po tym okresie myślę, że już każdy z nas czekał na ten nowy sezon w PlusLidze, a na razie wygląda to bardzo fajnie.

Do zespołu Cerrad Czarnych Radom dołączyło wiele nowych twarzy. Znałeś tych zawodników wcześniej?

J.Z.: Tak, większość ludzi znałem, ponieważ chodziłem z niektórymi do szkoły w Spale, a z niektórymi grałem, więc czuję się bardzo swojo. Jest to super ekipa, bardzo młoda i mam nadzieję, że namieszamy w tym roku w lidze.

W ubiegłym sezonie miałeś bardzo udaną jego końcówkę, a o grę w pierwszej szóstce rywalizowałeś z Bartkiem Bołądziem, teraz będziesz o nią walczył z Michałem Filipem. Jak oceniasz swoje szanse w tej rywalizacji?

J.Z.: Na pewno nie będę się poddawał. Michał ma więcej doświadczenia zebranego w PlusLidze, ponieważ to będzie już jego czwarty sezon na plusligowych parkietach, albo nawet piąty, a ja będę robił swoje. Jestem po ostatnich zawodach jeszcze bardziej pewnym siebie zawodnikiem, jestem pewniejszy swoich umiejętności, a będzie grał lepszy.

Jakie cele stawiasz przed sobą w tym nadchodzącym sezonie?

J.Z.: Moim celem jest poprawa niektórych elementów mojej gry, nad którymi muszę jeszcze popracować. Na pewno też ciężka praca, która będzie skutkowała tym, że dużo czasu będę spędzał na boisku.

Jakie cele przed sobą stawia drużyna Cerrad Czarnych Radom?

J.Z.: Myślę, że wyższe niż sezon temu, także mam nadzieję, że będziemy walczyć o pierwszą piątkę.

W trakcie przygotowań do sezonu macie zaplanowane mecze sparingowe oraz udział w kilku turniejach. Pierwszy sparing zagracie z reprezentacją Algierii, już nie możesz się doczekać aż sprawdzisz swoje siły na boisku?

J.Z.: Nie wiem czy będę w stanie już rozegrać te mecze. Natomiast myślę, że w tym naszym pierwszym sprawdzianie przed sezonem pokażemy się z dobrej strony.

Ostatnie pytanie, które Ci zadam nurtuje większość kibiców. Kto ma największego bicka w drużynie Czarnych, a może i nawet w PlusLidze, Ty czy Michał Filip?

J.Z.: No tutaj niestety to Michał ma większego bicka (śmiech), ale spokojnie ja jestem trzy lata młodszy także myślę, że przez te trzy lata jeszcze może się dużo zmienić.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Angelika Golubek, volleyflash.pl

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*