Jakub Bednaruk: Wiadomo było, że musimy wygrać

Po długim czasie siatkarzom Chemika Bydgoszcz udało się zapisać na swoim koncie zwycięstwo. Cenne trzy punkty zostały w Grodzie nad Brdą, dzięki pokonaniu Indykpolu AZS-u Olsztyn. Bezpośrednio po końcowym gwizdku o spotkaniu opowiedział trener Chemika, Jakub Bednaruk.

W całym meczu trudno szukać wyraźnej przewagi Chemika Bydgoszcz. Zarówno on, jak i drużyna z Olsztyna odnotowali sporo błędów, a i skończone akcje funkcjonowały na podobnym poziomie. „Nie był to najpiękniejszy mecz na świecie, ale najważniejsze, że mamy trzy punkty. Spotkanie było nerwowe. Wiadomo było, że musimy wygrać, jeśli chcemy się jeszcze liczyć w walce o miejsca 9-10.” – mówił Jakub Bednaruk, szkoleniowiec Chemika Bydgoszcz.

„Chciałbym jeszcze trafić na zespół z Olsztyna w tym sezonie. Ale do tego jeszcze daleka droga, do końca rudny zostało kilka pojedynków. Nie chciałem przemotywować chłopaków przed tym spotkaniem. Byliśmy pozytywnie naładowani po meczu w Radomiu. Jednak widać było, że w starciu z Indykpolem byliśmy trochę spięci, ale jak już nerwy puściły, to pokazaliśmy niezłą siatkówkę” – dodał.

Dobry występ w piątkowym meczu zaliczył rozgrywający bydgoszczan,  Raphael „Vinhedo” Margarido i to on został wybrany najlepszym zawodnikiem pojedynku. Jakub Bednaruk przyznałby jednak statuetkę innemu graczowi. „Moje prywatne MVP dla Niko (Kovacevica – przyp. red.) – zagrał świetny mecz. To jest  doświadczony zawodnik, który wziął ciężar gry na siebie”.

W poprzednich meczach niuanse decydowały o tym, że Chemik Bydgoszcz przegrywał. Potrafili nawiązywać walkę z rywalem, jednak w decydujących momentach zawodziła koncentracja. „Graliśmy naprawdę nieźle, ale nie punktowaliśmy. Zdecydowanie przegraliśmy właściwie tylko mecz z Gdańskiem, który jest silnym zespołem. Moim zdaniem Trefl wejdzie do szóstki, a może nawet do czwórki. To bardzo niedoceniana drużyna. W Radomiu zabrakło nam niewiele, aby ugrać coś więcej niż tylko jeden set, w Zawierciu podobnie. Frustrujące było to, że nie punktujemy. Nie prezentowaliśmy się źle, czegoś nam po prostu brakowało” – zakończył Jakub Bednaruk.

Autor: Agnieszka Piasecka
Źródło: informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*