GKS Katowice pewnie pokonał Indykpol AZS Olsztyn

Na hali sportowej Urania Indykpol AZS Olsztyn podjął GKS Katowice. Drużyna gości szybko rozprawiła się z przeciwnikami, wygrywając pewnie 3:1. 

Pierwszą partię od skutecznego bloku na Hadravie rozpoczął GKS. Po ataku Pietraszko Indykpol prowadził 4:2. Po błędzie odbicia po stronie gospodarzy był remis 5:5. Rywalizacja w spotkaniu była zacięta, obie drużyny grały punkt za punkt. Po efektownym ataku Quiroga był remis 8:8. Pietraszko popisał się skutecznym atakiem ze środka i to gospodarze wysunęli się na niewielkie prowadzenie 12:10. Goście szybko jednak odrobili straty i po wygranej przepychance na siatce GKS ponownie doprowadził do remisu (12:12). Chwilę póżniej Kohut posłał asa serwisowego i to katowiczanie prowadzili 15:13. W drugiej fazie seta GKS znacznie powiększyło swoją przewagę, prowadząc po serii mocnych ataków 20:16. Końcówka partii należała do katowiczan. Butryn i Rousseaux popisali się efektownymi atakiem doprowadzając do stanu 23:17. Ostatecznie po mocnym ataku Butryna zespół z Katowic wygrał 25:19.   

W drugim secie po mocnym ataku Kohuta GKS prowadził 2:1. Gospodarze zaczęli popełniać błędy własne i katowiczanie prowadzili już 6:2. Olsztynianie rozpoczęli odrabianie strat i po skutecznym ataku ze środka zmniejszyli przewagę gości do stanu 7:5. Po technicznym zagraniu Quiroga katowiczanie ponownie wysunęli się na wysokie prowadzenie (9:5). Rousseaux popisał się mocnym atakiem doprowadzając do stanu 12:8. Po asie serwisowym Komendy goście prowadzili już bardzo wysoko (15:9). Po serii zepsutych zagrywek z obu stron GKS prowadził 17:12. W decydującej fazie seta po ataku Rousseaux ze środka z szóstej strefy katowiczanie pewnie prowadzili 20:13. Po ataku Quiroga po ciasnym skosie GKS wygrywał juz 22:14. Po ataku Butryna goście mieli piłkę setową, ostatecznie wygrywając seta 25:18. 

Trzecią partię od prowadzenia rozpoczął Indykpol (2:1). Po bloku na Urbanowiczu GKS wysunął się na niewielkie prowadzenie 4:3. Po ataku Quiroga katowiczanie prowadzili już 7:5. Gospodarze nie odpuszczali i po skutecznym bloku doprowadzili do remisu 7:7. Wykorzystując fragment słabszej gry gości Indykpol wysunął się na prowadzenie 11:9. Po błędzie na zagrywce Harnavy był remis 13:13. Indykpol wykorzystał brak dokładności w zagraniach GKSu wygrywając 16:13. Po problemach z przyjęciem po stronie gości olsztynianie prowadzili już 18:14. W końcówce seta przewaga gospodarzy wynosiła aż pięć punktów (20:15). Po autowej zagrywce Butryna olsztynianie prowadzili 21:16. Zniszczoł popisał się skutecznym blokiem zmniejszając nieco prowadzenie gospodarzy (23:19). Ostatecznie po zepsutej zagrywce Krzyśka Indykpol wygrał 25:21.

Czwartego seta dobrze rozpoczęła ekipa z Katowic (3:1). Po ataku Butryna po przekątnej GKS prowadził 6:4. Po kiwce Quiroga goście wygrywali 8:6. Chwilę póżniej ponownie świetnym atakiem popisał się Quiroga a Butryn posłał asa serwisowego doprowadzając do stanu 11:6. GKS wrócił do swojej skutecznej gry, nie dając gospodarzom szans na odrobienie strat (13:7). Po efektownym ataku Rousseaux katowiczanie prowadzili już 15:9. Kohut popisał się skutecznym atakiem, doprowadzając do stanu 17:10. Po przedłużonej akcji GKS zdobył kolejny punkt prowadząc już 19:10. W decydującej fazie seta goście wygrywali po zepsutej zagrywce Indykpolu 22:12. Wika popisał się skutecznym atakiem jednak przewaga katowiczan była ogromna (23:13). Ostatecznie po mocnym ataku Butryna GKS Katowice wygrał 25:14 a całe spotkanie 3:1.

Indykpol AZS Olsztyn – GKS Katowice 1:3 (19:25, 18:25, 25:21, 14:25)

Indykpol AZS Olsztyn: Zniszczoł, Woicki, Kapelus, Pietraszko, Hadrava, Wika, Żurek (libero)
GKS Katowice: Krulicki, Komenda, Rousseaux, Kohut, Butryn, Quiroga, Mariański (libero)

MVP: Bartosz Mariański

Autor: Paulina Modzelewska
Źródło: Opracowanie własne

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*