Gabriela Polańska: Myślę, że każdy, kto uprawia sport zawodowo, chce osiągać jak najwyższe cele

Grot Budowlani Łódź zorganizowali wczoraj otwarte spotkanie dla wszystkich chętnych kibiców oraz dziennikarzy, które oficjalnie otworzyło okres przygotowawczy do nadchodzącego sezonu. Chwilę na rozmowę poświęciła nam dwudziestodziewięcioletnia środkowa – Gabriela Polańska.

Julia Białasik, volleyflash.pl: To już jest piąty sezon w Budowlanych, nie było takiej opcji, żeby zmienić miejsce, czy może Łódź jest takim miejscem, które przyciąga, gdzie chce się trenować i grać?

Gabriela Polańska: Opcja była, ale wychodzę z założenia, że jak gdzieś jest dobrze i dobrze jest się traktowanym to uważam, że nie ma po co zmieniać na coś innego.

Z klubu odeszło parę „szóstkowych” zawodniczek: Agnieszka Kąkolewska, Kaja Grobelna. Czy to będzie duży problem dla zespołu? Czy nowe zawodniczki, które dołączyły właśnie, dadzą radę wypełnić tę pustkę w jakiś sposób?

GP: Nie wiem, czy to będzie ładne jak powiem, że da się te dziewczyny zastąpić, bo one nie tylko swoją grą, ale też po prostu byciem tutaj bardzo dużo serc zyskały. Nie wiem, więc czy w pełni zastąpią te dziewczyny, ale myślę, że jeśli chodzi o jakieś tam siatkarskie warunki to nie będziemy słabszym zespołem. Dziewczyny, które przyszły myślę, że też mają takie swoje charaktery i są tak sympatycznymi ludźmi, że szybko skradną serca kibiców i będziemy miały naprawdę fajny zespół.

W tamtym roku trzecie miejsce, Puchar Polski, Superpuchar, czy w tym roku jest apetyt na więcej?

GP: Oczywiście. No jeszcze możemy poprawić ten wynik zdobywając wyższy medal, więc będziemy robiły wszystko, żeby to się udało. Jest to nasz cel na ten sezon.

W tym roku zmiana hali, czy to będzie atut zespołu, przeszkoda, dobry wybór?

GP: Na pewno będzie łatwiej nam organizacyjnie, bo w poprzednich sezonach, kiedy miałyśmy treningi tutaj, na Atlas Arenie oraz mecze, to miałyśmy sporo problemów, jak wypadały jakieś większe imprezy, które były organizowane na Atlas Arenie: koncerty, kabarety itp. My miałyśmy wtedy naprawdę spory problem, bo musiałyśmy się przemieszczać, zabierać cały swój sprzęt no i to było problematyczne. Teraz będziemy cały czas u siebie na własnym terenie, będziemy miały własną szatnię, swoje pomieszczenia przeznaczone na nasze wszystkie zabawki, więc to będzie na pewno sporym ułatwieniem organizacyjnym.

Czyli w takim razie cel na ten sezon to srebro, bądź złoto?

GP: Myślę, że każdy kto uprawia sport zawodowo, chce osiągać jak najwyższe cele i każdy przed sezonem zakłada sobie, że chce zdobyć złoto, a jak się wszystko potoczy, to sezon będzie weryfikował nasze plany.

Największe poza siatkarskie marzenie, ale na ten sezon?

GP:  Poza sportowo mam już wszystko, o czym mogłam marzyć, więc chyba tylko, żeby zdrowie dopisywało.

Dla volleyflash.pl rozmawiała Julia Białasik.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*