Final Six: Druga porażka Polaków

Niestety, Polacy w swojej grupie nie wygrali ani jednego spotkania oraz nie zdobyli ani jednego punktu w trakcie Final Six Ligi Narodów, co automatycznie wiąże się z brakiem możliwości dalszego awansu oraz walki o medale.

Pierwsze set z początku był bardzo wyrównany, jako że obie drużyny grały punkt za punkt (5:5). W pewnym momencie Polakom udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie, jednak po fenomenalnej  zagrywce Matthew Andersona wynik ponownie się wyrównał (7:7). Kibice mogli się przyglądać jak na przemiennie raz Polacy a raz Amerykanie obejmowali prowadzenie jendopunktowe, które summa summarum chwilę później ulegało wyrównaniu (23:23). Pierwszą piłkę setową wywalczył środkowy drużyny przeciwnej David Smith (24:23). Chwilę później Matthew Anderson popełnił błąd zagrywki, wyrównujący wynik (24:24). Ostatecznie w grze na dogrywki drużyna z zza oceanu okazała się lepsza, wygrywając tego seta 28:26.

Kolejna partia rozpoczęła się zdecydowanie na korzyść Amerykanów, którzy już na samym początku wypracowali sobie przewagę wysokości pięciu punktów (8:3). Amerykanie bardzo swobodnie grali w ataku w przeciwieństwie do naszych reprezentantów, którzy mieli duże problemy w tym elemencie gry (12:7). Bartłomiej Lemański jeszcze skutecznie kiwnął piłkę na drugą stronę zdobywając punkt, lecz to jednak podopieczni Johna Sperowa zeszli na przerwę techniczną, prowadząc w tej partii (16:11).  Ponownie Polacy nie popisali się w ataku, kiedy to Maciej Muzaj posłał piłkę w aut (19:12). Amerykanie z każdą kolejną piłką grali coraz pewniej. Ban Patch sprytnie wybił piłkę na podwójnym bloku biało-czerwonych (21:14). Piłkę setową dla USA wywalczył Micah Christenson (24:16), a chwilę później Aleksander Śliwka posyła piłkę daleko w aut, kończąc tę partię sukcesem przeciwników (25:17).

Trzeci partia ponownie była zdominowana przez naszych przeciwników (4:1). Damian Schulz pomylił się w polu serwisowym co zwiększyło przewagę USA do czterech oczek (6:2). Świetne widowisko zapewnił również Maxwell Holt, atakując ze środka (7:4).  W dalszej części obie drużyny nie popisały się zagrywką, prezentując serię nie udanych zagrywek (9:6). Morale drużyny starał się podnieść Bartosz Bednorz  obijając z prawego skrzydła piłkę o ręce amerykańskich blokujących (11:7).  Niestety z każdą kolejną akcją marzenie Polaków o walkę o medale w Lille stawało się coraz bardziej odległe. Klasę ponownie pokazał Matthew Anderson (19:12). Pomimo, iż nasi przeciwnicy popełniali dużo błędów, Polacy potrafili wykorzystać nadarzających się okazji (22:15).  Całe spotkanie zakończyło się atakiem Matthew Andersona z przechodzącej piłki (25:18). 

USA – Polska 3:0 (28:26, 25:17, 25:18)

USA: Anderson, T. Sander,  Holt, Christenson, Patch, Smith, E. Shoji

Polska: Szalpuk, Schulz, Lemański, Drzyzga, Kochanowski, Kwolek, Zatorski

Autor: Kamila Walczak
Źródło: Informacja własna

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*