Filippo Lanza: W Polsce zawodników darzy się tu wielką miłością i szacunkiem

Po ostatnim meczu fazy grupowej LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017 w Szczecinie parę chwil poświęcił nam przyjmujący włoskiej reprezentacji Filippo Lanza. Siatkarz uważa, że aby jego zespół osiągnął sukces podczas turnieju, musi się w pełni w skoncentrować na każde najbliższe spotkanie i zagrać najlepszą możliwą siatkówkę. Włoski przyjmujący bardzo ceni sobie również podejście do siatkówki w Polsce oraz kibiców, którzy wspierają wszystkie drużyny.

Volleyflash.pl: Można było spodziewać się meczu podobnego do tego z wczoraj, ze Słowacją, a jednak Czesi sprawili wam dziś wiele kłopotów i zagrali z wami bardzo dobre spotkanie?

Filippo Lanza: Tak, na pewno jest to mecz zagrany bardzo dobrze, byli na tym samym poziomie co my i byli znacznie lepsi od Słowacji. Było ważne, żeby wygrać i zakończyć rozgrywki grupowe na drugim miejscu, żeby spotkać najpierw Turcję, a potem w razie czego Belgię.

Popełnialiście w dzisiejszym meczu wiele błędów, czy w ten sposób wychodzi już wasze zmęczenie?

Tak, zdecydowanie jest już duże zmęczenie, rozegraliśmy w krótkim czasie trzy mecze, nie jest łatwo w ten sposób wypocząć w tak krótkim czasie, teraz musimy to pokonać na następne spotkania.

Czesi byli blisko odebrania wam zwycięstwa w każdym z trzech setów, czy przeważyło doświadczenie, że to wy w decydujących momentach punktowaliście i obróciliście wszystkie partie na swoją korzyść?

Tak, jestem zadowolony z tego meczu i ważne było, żeby obrócić na własną korzyść decydujące piłki. Tego wieczoru tego dokonaliśmy, jestem spokojny o to, że Giannelli mi zaufał. I dobrze, że zrobiliśmy swoje w ważnych momentach.

Zajęliście drugie miejsce w grupie, być może oczekiwaliście więcej, ale koniec końców nie będzie to miało teraz ogromnego znaczenia, bo w grupie w Katowicach praktycznie każdy wygrywał z każdym i każdy tak naprawdę jest potencjalnie bardzo trudnym rywalem?

Tak, teraz przed nami dwa spotkania o śmierć i życie, jakiego mamy rywala nie jest to teraz istotne, ważne jest, żeby grać dobrze w każdym kolejnym spotkaniu i dać z siebie wszystko, żeby awans do dalszej fazy był możliwy.

Mimo wszystko zajęcie drugiego, a nie pierwszego miejsca w grupie oznacza, że macie jeden dzień mniej na odpoczynek, czy to może zrobić różnicę w ćwierćfinale?

Myślę, że jeden dzień to wystarczająco na odpoczynek, teraz musimy wykonać podróż do kolejnego miejsca rozgrywek. A żeby dostać się do finałów potrzeba przyłożyć się do pracy dzień za dniem, lepiej nie sięgać myślami zbyt za daleko, najlepiej jest analizować po kolei spotkania na dzień przed.  

 

W każdym razie, teraz Turcja przed wami, czego się po nich spodziewacie?

Ogromnej radości, szczęścia z możliwości gry na mistrzostwach Europy i chęci kroczenia po zwycięstwo.

Jak podoba ci się organizacja mistrzostw w Polsce i atmosfera na halach?

Zawsze jest pięknie tutaj w Polsce, ponieważ wszystko jest zorganizowane bardzo dobrze, zawsze przychodzi mnóstwo ludzi, żeby oglądać spotkania, nawet jeśli akurat nie gra polska reprezentacja. To piękne, bo zawodników darzy się tu wielką miłością, szacunkiem. Zawsze jest pięknym móc tu przyjechać dla tej siatkarskiej kultury.

W Trentino macie na przyszły sezon wielu nowych zawodników, większość z nich gra tutaj podczas mistrzostw Europy i wykonuje naprawdę świetną pracę dla swoich reprezentacji, nie chodzi tylko o Lukę Vettoriego, ale i o Uroša Kovačevicia, Jana Kozamernika i Renne Teppana…

Tak, są to bardzo dobrzy zawodnicy, bardzo zdolni. W tym roku zmieniliśmy wielu zawodników, musimy odnaleźć się razem, żeby zobaczyć czy jest między nami ten feeling. Jestem pewien, że odnajdziemy się dobrze i uda nam się dokonać wiele w najbliższym sezonie.

Dla volleyflash.pl rozmawiała Anna Biernacka.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*