Fabian Majcherski: Wszyscy się śmieją, że odpuściliśmy ligę dlatego, żeby wygrać Ligę Mistrzów

Wczoraj Trefl Gdańsk pokonał w czterech partiach ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. W tym spotkaniu nie mógł wystąpić z powodu choroby Maciej Olenderek, zastąpił go drugi libero gdańskiej ekipy – Fabian Majcherski i to właśnie z nim udało nam się porozmawiać po meczu.

Angelika Golubek, Volley Flash: Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliście nie najlepiej, jednak udało Wam się doprowadzić do remisu i ostatecznie wygrać tego pierwszego seta na przewagi.

Fabian Majcherski: Na początku dopadł nas mały stres, może to, że graliśmy z faworytem trochę nas przytłoczyło. Natomiast potem fajnie się rozluźniliśmy, koledzy puścili rękę na zagrywce, a naprawdę graliśmy super w tym elemencie i może właśnie dzięki temu wygraliśmy. Cała nasza drużyna zagrała bardzo dobrze.

Drugi set należał już do Was, ale niestety tego trzeciego przegraliście, ale zdarzyły się w nim pewne kontrowersje.

Tego trzeciego seta mogliśmy wygrać, mogliśmy przegrać i niestety na naszą niekorzyść przegraliśmy go. Mieliśmy piłkę po swojej stronie, ja ją przyjąłem na siatkę, sędzia zauważył błąd, ja nie widziałam jak to było, ale sytuacja ta wywołała kilka spekulacji. Sędzia jednak zawsze ma rację, nie powinniśmy się z nim kłócić.

Macie teraz bardzo napięty grafik, w piątek zagracie przeciwko drużynie z Zawiercia, w poniedziałek zmierzycie się z PGE Skrą Bełchatów, a w środę z Zenitem Kazań. Na szczęście wszystkie te spotkanie gracie u siebie, działa to na Waszą korzyść?

Na szczęście nie musimy jeździć gdzieś na południe Polski, bo jest to bardzo uciążliwe. Bardzo się cieszę, że gramy u siebie, możemy się pokazać przed własnymi kibicami, którzy są zawsze takim naszym siódmym zawodnikiem. Zdaję sobie sprawę, że musimy wygrać ligowe trzy na cztery spotkania, żeby chociaż myśleć o dostaniu się do pierwszej szóstki.

Czego spodziewacie się po piątkowym spotkaniu z ekipą z Zawiercia?

Drużyna z Zawiercia jest bardzo trudnym przeciwnikiem, pierwszy mecz z nią przegraliśmy. Jednak musimy to wygrać, bo naprawdę każde miejsce poza pierwszą szóstką będziemy uznawać jako porażkę, dlatego będziemy walczyć.

Mecz z PGE Skrą Bełchatów będzie Waszym piątym w tym sezonie, różnie to między Wami bywało, a jak myślisz, że teraz będzie?

Mam nadzieję, że uda nam się wygrać ten mecz. Myślę, że jesteśmy w dobrej dyspozycji, trener wie kiedy nam odpuścić i to ostatnio zrobił żebyśmy byli bardziej świeży. Jesteśmy dobrej myśli.

Zagracie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z obecnym zwycięzcą tych rozgrywek, Zenitem Kazań. Rosyjska ekipa jest bardzo ciężkim i wymagającym przeciwnikiem. Mimo wszystko cieszycie się, że występujecie w fazie play-off?

Bardzo się cieszymy, że jesteśmy tak daleko w tych rozgrywkach. Wszyscy się śmieją, że odpuściliśmy ligę dlatego, żeby wygrać Ligę Mistrzów (śmiech). Zenit Kazań jest bardzo trudnym przeciwnikiem, będziemy grać na 100% swoich umiejętności, ale zobaczymy na ile to wystarczy.

Dziękuję za rozmowę.
Dla volleyflash.pl rozmawiała Angelika Golubek.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*