Fabian Majcherski: Nieważne jak się zaczyna, a ważne jak się kończy

W środę Trefl Gdańsk pokonał u siebie po pięciosetowym pojedynku Indykpol AZS Olsztyn. Po spotkaniu udało nam się porozmawiać z libero gdańskiej drużyny, Fabianem Majcherskim.

Volley Flash: Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliście od przegranych dwóch partii, w których zawodziło przyjęcie, to ono miało decydujący wpływ na taki wynik?

Fabian Majcherski: To prawda, graliśmy bardzo słabo w tym elemencie. Zawodnicy z Olsztyna zagrali jednak na zagrywce fenomenalnie w pierwszych dwóch setach, także mieliśmy bardzo duże problemy z przyjęciem. Wszystko się zaczyna od przyjęcia, a u nas ono stanowiło główny problem. Nie zgraliśmy też swojej siatkówki, byliśmy jacyś przestraszeni, nie wiem czym było to spowodowane. Po tej dłuższej przerwie po drugim secie trener powiedział w szatni kilka ostrzejszych słów i wrócilismy do swojej dobrej gry.

Ta dzięsięciominutowa przerwa była Wam potrzebna, bo po niej zaczęliście grać znacznie lepiej i wygraliście trzy kolejne partie.

Nieważne jak się zaczyna, a ważne jak się kończy. Ponownie pokazaliśmy w tie-breaku, że nie ma na nas mocnych i to chyba taka nasza dziewiąta wygrana z rzędu w piątym secie. Teraz skupiamy się na meczu z Kielcami i musimy zdobyć z nimi te trzy punkty jeśli chcemy mieć tą czwartą pozycję przed rozgrywkami play-off.

Jakie elementy Waszej gry zadecydowały o zwycięstwie?

Po tym drugim secie dobrze na pewno zagraliśmy w przyjęciu. Graliśmy też mądrze w ataku, a szczególnie Damian Schulz grał dobrze, bardzo dobra zmiana Michała Kozłowskiego miała również ogromy wpływ na naszą grę. W końcu to Michał dostał MVP, na które zasłużył w 100%. Zagraliśmy dobrze w bloku, a łącząc te wszystkie elementy wypadliśmy tak naprawdę dobrze.

Kolejne spotkanie zagracie już w niedzielę z drużyną z Kielc, czego spodziewacie się po tym meczu?

Kielce tak naprawdę miewają gorsze spotkania, ale to jest drużyna, która potrafi sprawić niespodziankę i przed tym meczem nastawiamy się tak jak do meczu z Olsztynem. Gramy i musimy wygrać, chcemy wygrać to spotkanie za trzy punkty, innego scenariusza nie widzę.

Będzie to Wasze drugie spotkanie pod rząd we własnej hali, pomaga Wam to, że gracie na własnym terenie?

Na pewno, dzisiaj zgromadziło się wielu kibiców. Myślę, że pomogło nam to w tym odniesieniu tego zwycięstwa i duża ilość kibiców teraz przyjdzie na nasz niedzielny pojedynek z Kielcami.

Zajmujecie obecnie 4. miejsce w PlusLidze, spełnia to Wasze założenia stawiane przed sezonem?

Tak, naszym założeniem przed sezonem było uplasowanie się w pierwszej szóstce, żeby grać w tych rozgrywkach play-off. Na razie jesteśmy na czwartej pozycji i jesteśmy zadowoleni, ale to jeszcze nie koniec rundy zasadniczej, więc jesteśmy bardzo skoncentrowani, gramy do końca i jeżeli się skończy ta runda to spojrzymy na wynik i zobaczymy czy będziemy zadowoleni, czy nie.

Dziękuję za rozmowę.
Dla volleyflash.pl rozmawiała Angelika Golubek.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*