Bartosz Kwolek: Na pewno czuję się trochę lepiej i pewniej na boisku

We wczorajszym spotkaniu Trefl Gdańsk pokonał po pięciosetowym pojedynku drużynę ONICO Warszawa. Po meczu udało nam się porozmawiać z mistrzem świata juniorów, przyjmującym warszawskiego zespołu Bartoszem Kwolkiem.

Volley Flash: Niestety dzisiejsze spotkanie rozpoczęliście od przegranego seta. Co się w nim wydarzyło?

Bartosz Kwolek: Wygrała drużyna lepsza pierwszego seta. My nie weszliśmy do końca dobrze w mecz. Mieliśmy duży przestój w tym pierwszym secie i brak kończenia pierwszych piłek spowodował, że tą partię przegraliśmy.

W kolejnej partii zaprezentowaliście już się lepiej i ją wygraliście. Zwycięzcę dzisiejszego spotkania musiał wyłonić jednak tie-break. Co możesz powiedzieć o przebiegu tego meczu?

Był to bardzo miły to oglądania wyrównany mecz dwóch drużyn, które aspirują o wyższe cele w PlusLidze. Miejmy nadzieję chociaż, że tak będzie. Fajnie się grało, dobrze, że można takie mecze rozgrywać, bo każde takie spotkanie na wysokim poziomie się nam przydaje gdyż jesteśmy nową drużyną i musimy się zgrywać. Z każdego takiego pojedynku, dłuższego niż te trzy sety musimy czerpać korzyści.

Potrafisz tak na szybko określić co zadecydowało o Waszej dzisiejszej przegranej?

Wydaje mi się, że przede wszystkim atak zawiódł. Mieliśmy bardzo dużo błędów bezpośrednich w ataku, nie kończyliśmy wielu piłek, więc chyba to zaważyło na tym, że to Gdańsk wygrał ten mecz.

Kolejne spotkanie zagracie z GKS-em Katowice, który w pierwszej kolejce wygrał z drużyną Cerrad Czarnych Radom, czego spodziewacie się po tym spotkaniu?

Graliśmy już na Memoriale Arkadiusza Gołasia z zespołem z Katowic, więc wiemy mniej więcej czego się spodziewać. To bardzo dobra drużyna, wyrównana, każdy robi tam co do niego należy i to jest ich siła. Mam nadzieję, że coś wymyślimy i znowu ich pokonamy.

Niestety w okresie przygotowawczym nie było z Wami trenera Stephane’a Antigi. Utrudniło Wam to w jakiś sposób przygotowanie do sezonu?

Nie, absolutnie nie. Stephane był cały czas z nami, oczywiście nie bezpośrednio z nami w Warszawie na hali, ale często kontaktował się z Fabio i przesyłał informacje apropo naszych treningów, grania sparingów. Wszystko było pod jego nadzorem, także było czuć rękę trenera na nas, na drużynie.

To już Twój drugi sezon w barwach warszawskiej drużyny, po tym pierwszym roku zauważyłeś poprawę swojej gry?

Na pewno czuję się trochę lepiej i pewniej na boisku. Poprzedni sezon był dla mnie nieudany, więc teraz ciężko by było powtórzyć taki wyczyn, znowu zagrać tak słabo. Mam nadzieję, że pod okiem takich trenerów i z takimi zawodnikami obok można polepszyć swoje umiejętności i na pewno tak się stanie, bo taki jest mój cel. Chcę pomóc drużynie w osiągnięciu jak najlepszego wyniku.

Doświadczenie, które zdobyłeś na plusligowych parkietach przez ten rok pomogło Ci na mistrzostwach świata juniorów?

Oczywiście, że tak. Mecze rangi takiej jak PlusLiga, a w zasadzie każdy mecz buduje moją pewność siebie, moje zaufanie, zdobywam doświadczenie, więc na takich imprezach, gdzie inni zawodnicy grają w słabszych ligach lub w ogóle nie grają jest na pewno bezcenne i pomagało nam w tych ważnych momentach na mistrzostwach świata.

Jakie stawiasz sobie cele na ten sezon?

Przede wszystkim grać jak najlepiej, grać i wygrywać, a drużynowo to myślę, że zdobyć Mistrzostwo Polski, bo takie trzeba sobie stawiać cele, a jak będzie to zobaczymy.

Dla volleyflash.pl rozmawiała Angelika Golubek.

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*