Serie A: Coraz bliżej rozstrzygnięć w rundzie zasadniczej

W dwudziestej kolejce Serie A1 zwyciężali faworyci. Tak jak można się było spodziewać, niezwykle zaciętym spotkaniem było starcie Modeny z Perugią, które ostatecznie zakończyło się po tie-breaku na korzyść zdobywców Pucharu Włoch. Na pozycji lidera natomiast umocniła się Civitanova po zwycięstwie w trzech setach  nad Molfettą.

Sir Safety Conad Perugia – DHL Modena 2-3 (24-26, 25-18, 19-25, 25-20, 13-15)

Z pewnością było to najciekawsze i najbardziej emocjonujące spotkanie 20. kolejki Serie A1. Pierwszą partię lepiej rozpoczęła Modena, uzyskując kilkupunktową przewagę przy dobrej grze ze środka, jednak Perugia dość szybko zdołała odrobić straty, a nawet wyjść na prowadzenie. Modena musiała gonić swoich rywali, którzy byli już bardzo blisko wygrania pierwszej odsłony, jednakże DHL zachowało zimną krew i wygrało na przewagi. W drugim secie od początku prowadzenie było w rękach Perugii, która świetnie radziła sobie w ataku ze skrzydeł i z czasem tylko zwiększała swoją przewagę i triumfowała bardzo pewnie do 18. Modena jednak ewidentnie poprawiła się w kolejnym secie w bloku i zagrywce, z której przyjęciem Perugia miała ogromne problemy. Goście dość pewnie wygrali zatem do 19. Kolejną partię obie drużyny zagrały słabo, popełniały wiele błędów własnych, jednak lepiej w ataku nadal radziła sobie Perugia, która była też skuteczniejsza w bloku i doprowadziła do tie-breaka. Ostatni set był niezwykle emocjonujący, kilkupunktowe prowadzenie na początku uzyskała Perugia, jednak Modena szybko odrobiła straty i zaczęła się toczyć gra punkt za punkt. W końcówce lepiej poradziła sobie Modena. Mecz asem serwisowym zakończył Earvin Ngapeth, który został też MVP spotkania.

Tonazzo Padova – Gi Group Monza 3-0 (25-23, 25-21, 25-13)

Dość łatwe zwycięstwo odniosła Padova, która nie po raz pierwszy już pokazuje, iż jest niezwykle trudnym przeciwnikiem na swoim terenie. Gospodarze już od początku rozpoczęli spotkanie bardzo zdecydowanie, mieli dobrą zagrywkę, bardzo dobrze radzili sobie w bloku i mieli już nawet przewagę 16-11, którą Monza jednak zdołała odrobić, głównie dzięki błędom swoich przeciwników. Padova mimo to dotrwała seta do końca, wygrywając minimalną przewagą. W drugiej partii gospodarze znacznie się poprawili, popełniali o wiele mniej błędów, przez co Monza, która nadal nie mogła znaleźć rozwiązania na przełamanie rywali, tym razem nie potrafiła dogonić wyniku. W trzeciej partii Padova dalej utrzymywała swoją skuteczną grę w ataku i zagrywce, a tymczasem Monza popełniała coraz więcej błędów i Padova coraz bardziej zwiększała swoją przewagę. Gospodarze bardzo wysoko (do 13) wygrali ostatnią partię i dzięki wygranej za 3 punkty awansowali o jedno miejsce w klasyfikacji. MVP: Fabio Balaso.

Calzedonia Verona – CMC Romagna 3-1 (25-20, 25-20, 22-25, 26-24)

Zwyciętwem za trzy punkty Verona zapewniła sobie awans w klasyfikacji o jedną pozycję, wyprzedzając Perugię. Dwa pierwsze sety Verona wygrała dość pewnie. Mając znakomitą skuteczność w ataku i dobry blok mogła sobie pozwolić na spokojną grę i na utrzymywanie kilkupunktowej przewagi. Dwusetowe prowadzenie jednak wydaje się rozluźniło Veronę. Gospodarze nadal grali skutecznie w defensywie, jednak Romagnia zaczęła dobrze grać blokiem, lepiej radziła sobie również w ataku i popełniała mniej błędów własnych. Mimo iż na początku seta to Verona prowadziła, Romagna szybko zdołała odrobić straty i wypracowała trzypunktową przewagę, którą utrzymała do końca. Niezłą grę goście utrzymali również w czwartej partii, popełnili jednak znacznie więcej błędów, więc to oni byli zmuszeni gonić wynik. Byli bardzo bliscy doprowadzenia do tie-breaka, ale to Verona ostatecznie wygrała partię na przewagi. Przede wszystkim to w ataku Verona radziła sobie znacznie lepiej od rywali (62-52 pkt). Na niezwykle słabym poziomie oba zespoły miały przyjęcie – po ok. 30 %. MVP: Uroš Kovačević.

Diatec Trentino – Revivre Milano 3-1 (25-27, 25-15, 25-16, 25-15)

Po zwycięstwie za 3 punkty, Trentino brakuje już tylko dwóch oczek w tabeli, by dogonić Modenę w klasyfikacji generalnej. Aktualnych mistrzów Włoch czekają jednak teraz bardzo trudne pojedynki z Lube i Veroną. Pierwsza partia z pewnością była najbardziej zacięta, Revivre bardzo dobrze radziło sobie w ataku, mimo sześciu punktowych bloków Trentino w tym secie. Gra przez większość czasu toczyła się punkt za punkt, żaden zespół nie był w stanie wypracować większej od dwupunktowej przewagi. Ostatecznie to mediolańczycy wygrali na przewagi pierwszą partię, co było nie małym zaskoczeniem. W kolejnych setach Trentino jednak zdecydowanie się poprawiło, popełniało mniej błędów i nadal utrzymywało blok na znakomitym poziomie, Revivre natomiast ewidentnie osłabło w ataku, bez większych kłopotów więc Trentino już wygrało pozostałe partie, bardzo wysoko do 15, 16 i 15. Koncertowo wręcz aktualni mistrzowie Italii zagrali w bloku, którym zdobyli aż 19 punktów. MVP: Gabriele Nelli.

Cucine Lube Banca Marche Civitanova – Exprivia Molfetta 3-0 (25-17, 25-19, 25-22)

Civitanova tymczasemutwierdza się na pozycji lidera. W środowym spotkaniu nie miała większych problemów z bardzo wymagającym zespołem, jakim jest Molfetta. Lube bardzo konkretnie zaczęło już pierwszego seta, świetnie radziło sobie w defensywie  i na zagrywce. Molfetta nie potrafiła przełamać rywali, miała bardzo niską skuteczność w ataku, tak więc Lube bez problemu budowało coraz to większą przewagę i bardzo pewnie wygrało pierwszą odsłonę. W drugiej odsłonie Molfetta nieznacznie się poprawiła, jednak to nie pozwoliło jej na wyrównaną walkę z Lube, które dalej utrzymywało bardzo wysoki poziom w ataku. Również tę partię Civitanova wygrała bardzo pewnie, do 19. W ostatnim secie Molfetta podjęła walkę, o wiele lepiej zaczęła grać w ataku, podczas gdy Lube znacznie osłabło w tym elemencie. Goście starali się utrzymywać kontakt punktowy przez niemal cały set. Ostatecznie zbyt wiele błędów własnych nie pozwoliło im na przedłużenie meczu i Lube wygrało również tę partię, do 22. Civitanova była ewidentnie lepszym zespołem w tym pojedynku, zwłaszcza w ataku (47-28 pkt). MVP: Marco Vitelli.

LPR Piacenza – Ninfa Latina 0-3 (15-25, 22-25, 20-25)

Bez wielkich emocji i zwrotów akcji przebiegało ostatnie, czwartkowe spotkanie 20. kolejki Serie A1. Żadnych problemów Latina nie miała w pierwszej partii, już na samym początku osiągnęła niebotyczną przewagę 8-2 i dalej tylko utrzymywała dobrą grę w ataku, na którą Piacenza nie potrafiła w żaden skuteczny sposób odpowiedzieć. W drugim secie gospodarze mieli swoje szanse, ewidentnie poprawili swoją grę w defensywie, popełniali mniej błędów i mieli prowadzenie nawet 16-13. W decydującej fazie seta Latina jednak zdołała obrócić przebieg tej partii na swoją korzyść i wygrać do 22. W trzeciej odsłonie Piacenza jeszcze starała się podjąć walkę, lepiej nawet radziła sobie w ataku, jednak Latina grała niemal bezbłędnie, dlatego też gospodarzom trudno było wyrównać wynik i osiągnąć prowadzenie. Koniec końców również w tej partii triumfowała Latina i zdobyła ona pełną pulę punktów. MVP: Gabriele Maruotti.

Aktualna klasyfikacja Serie A1:

Cucine Lube Banca Marche Civitanova 53 pkt.

DHL Modena 49 pkt.

Diatec Trentino 47 pkt.

Calzedonia Verona 38 pkt.

Sir Safety Conad Perugia 37 pkt.

Exprivia Molfetta 26 pkt.

Tonazzo Padova 25 pkt.

Ninfa Latina 24 pkt.

Gi Group Monza 22 pkt.

CMC Romagna 21 pkt.

Revivre Milano 11 pkt.

LPR Piacenza 7 pkt.

Autor: Anna Biernacka
Źródło: opracowanie własne na podst. legavolley.it

Share Button

Komentarze

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*